Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Nic nie robisz – i masz!

Pochwała lenistwa

materiały prasowe
Nie narzekaj na nudę. Uczeni potwierdzili: jedna słodka chwila twórczej bezczynności może zastąpić godziny jałowej, ciężkiej pracy. Oczywiście pod pewnymi warunkami...

Długo jeszcze? Mała dziewczynka przez kolejne godziny dzielnie znosiła podróż, przeglądała ilustrowane książeczki i rozwiązywała zgadywanki. Doszła jednak do granic wytrzymałości. Ulotniło się wszelkie zainteresowanie, zmieniające się krajobrazy za oknem pociągu przestały przyciągać wzrok, a puste godziny ciągną się w nieskończoność. Bezczynność przemienia się w mękę i dziecko zanosi się rozpaczliwym płaczem. To arcyludzka pierwotna emocja. Oprócz głodu, pragnienia i bólu mało które doznanie jest dla nas tak przykre, jak zwykła bezczynność i nuda.

Myśli na manowcach

Wokół dziewczynki siedzą dorośli uzbrojeni w książki, czasopisma, laptopy i smartfony. Kto ma rozległe zainteresowania i jest dobrze zorganizowany, potrafi się w dzisiejszych czasach skryć przed nudą za multimedialnym wałem ochronnym i ostatnie wolne jeszcze minuty wypełnić inspirującą rozrywką. Ale ten i ów pasażer odkłada książkę na bok i patrzy w dal. Można by pomyśleć, że tracą czas. Jednak czy nuda naprawdę jest czymś całkowicie zbędnym? Może od czasu do czasu – również za dnia – powinniśmy pozwolić naszemu umysłowi na chwilę odpoczynku?

Nadmiernej nudzie towarzyszą poważne zaburzenia psychiki. Jednocześnie jednak pobudza ona ludzki umysł do nowych doznań i myśli. Nie powinniśmy zatem całkowicie usuwać z naszego życia tej luksusowej dolegliwości. Eksperymenty badaczy mózgu i psychologów procesu myślenia wykazują bowiem, że w mgławicy bezładnie krążących myśli kryje się klucz do kreatywności i sukcesu.

Pełna wersja artykułu dostępna w 48 numerze "Forum".

Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Terapia integracji sensorycznej: zaglądamy za kulisy. Dorośli płacą krocie na zajęcia dla dzieci

Na terapię integracji sensorycznej Polacy wydają rocznie kilkaset milionów złotych z prywatnych kieszeni i z publicznych środków. Sprawdzamy, czy warto, i zaglądamy za kulisy branży.

Joanna Cieśla
29.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną