Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Twierdza Gazprom

Wjazd do Nowego Uriengoja. Wjazd do Nowego Uriengoja. LASKI DIFFUSION / EAST NEWS

Władze zachodniosyberyjskiego Nowego Uriengoja, na mocy ustawy o obszarach przygranicznych Rosji, zamknęły miasto dla przyjezdnych. Położony w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym stutysięczny Nowyj Uriengoj jest prężnym ośrodkiem wydobywczym, nazywanym gazową stolicą Rosji. Obecnie wszystkie drogi wjazdowe są kontrolowane przez funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa, a pasażerowie pociągów i samolotów zatrzymywani w odległości 70 km od rogatek. Do miasta można dotrzeć jedynie na podstawie specjalnych przepustek Gazpromu lub zaproszeń od krewnych, jednak ich weryfikacja trwa cztery tygodnie. Według rosyjskich mediów, jednym z powodów takiej decyzji władz była narastająca fala pospolitych przestępstw dokonywanych przez napływowych. Do tego doszła rosnąca obawa przed atakami terrorystycznymi. Służby specjalne natrafiły na ślady organizacji Imarat Kaukaz, która werbuje w swoje szeregi młodych Jamalczyków, rdzennych mieszkańców regionu.

Polityka 50.2012 (2887) z dnia 12.12.2012; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 6
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną