Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Odbijanie Azawadu

Ciężko oszacować jak wielkie będą koszty francuskiej interwencji w Mali. Ciężko oszacować jak wielkie będą koszty francuskiej interwencji w Mali. Nicolas-Nelson Richard/AFP / East News

W pierwszej wojskowej interwencji tego roku Francja niespodziewanie wsparła Mali w walkach z rebelią Tuaregów i muzułmańskich radykałów. Zeszłej wiosny buntownicy podbili całą północ kraju, tzw. Azawad. Wprowadzili tam ostrą formę szariatu, są też powiązani z Al-Kaidą i wzywają do dżihadu w całej Afryce Zachodniej, stąd obawa, że – jak kiedyś afgańscy talibowie – zorganizują bezpieczną przystań dla terrorystów.

Dotąd rząd Mali kompletnie nie radził sobie z buntem, teraz powstanie jest w odwrocie. Wystarczyły dwa dni „Operacji serwal”, ataki kilku francuskich myśliwców startujących z Czadu oraz działania półtysięcznego kontyngentu francuskiej piechoty walczącego u boku malijskiej armii rządowej. Natychmiastową pomoc obiecały państwa regionu, ich wojska chcą przerzucić m.in. Brytyjczycy, z kolei Stany Zjednoczone przyrzekły samoloty bezzałogowe. W pierwszych dniach starć zginęło około stu powstańców, kilkunastu malijskich żołnierzy, 11 cywili, w tym trójka dzieci oraz pilot francuskiego helikoptera.

Premier Francji chce, żeby interwencja nie trwała dłużej niż kilka tygodni. Jednak eksperci ostrzegają: naloty to dopiero początek. Azawad jest ogromnym pustynnym terytorium, blisko trzy razy większym od Polski, bez dróg i tylko z niewiele ponad milionem mieszkańców. Tuaregowie stawiają zacięty opór, są u siebie, natomiast regionalni sojusznicy nie są wystarczająco przygotowani. Francja ma i inne powody do obaw. Ceną operacji może być życie ósemki Francuzów przetrzymywanych przez zachodnioafrykańskich islamistów, bezpieczeństwo kilkudziesięciu tysięcy obywateli francuskich mieszkających w regionie, a nawet zamachy w samej Francji.

Polityka 03.2013 (2891) z dnia 15.01.2013; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Alergia na wiosnę. Cierpi aż 12 mln Polaków. Leczą się u naturopatów, problem jest gigantyczny

Już 12 mln Polaków zmaga się z wiosennymi alergiami. Gdy konwencjonalna medycyna oferuje lata leczenia, gabinety naturopatów obiecują odczulenie bez igieł i bólu. Dlaczego łatwiej uwierzyć w magię niż w naukę?

Paweł Walewski
31.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną