Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Połowa mojej duszy

Dziedzictwo jasnowidza

materiały prasowe
Tłumaczył mi, że chcąc być wolną, zamykałam się w więzieniu – María Kodama wciąż żyje życiem swego zmarłego męża Jorge Luisa Borgesa.

Skąd po śmierci pisarza wiadomo, że odegrał ważną rolę? Co świadczy o jego wielkości?
María Kodama: Pisarze, zdaniem wielu ludzi, po śmierci trafiają na pewien czas do otchłani czyśćcowej. A ich dzieła żyją nadal.

Poza Borgesem, który tego nie potrzebował.
Rzeczywiście, w jego przypadku tak nie było. To właśnie mówią mi wszyscy dokoła: że wciąż żyje, jest obecny. O to chodzi w mojej pracy.

Nie ma studiów, na których można by się było nauczyć, jak pielęgnować spuściznę po pisarzu. Jak uczą się tego wdowy i spadkobiercy? Bo przecież jedni twórcy błyszczą pełnym blaskiem, a inni popadają w zapomnienie...
Usiłuję robić to najlepiej jak umiem. W pewnym sensie byłam do tego przygotowana, studiowałam literaturę, znam kilka języków, to narzędzia, którymi posługuję się w swojej pracy. Spędziłam z nim całe życie, odkąd skończyłam 16 lat. Od jego śmierci minęło już 26 lat, a ja wciąż jestem z nim. Życie przygotowywało mnie do tego, co mnie spotkało. Uczestniczę w różnych spotkaniach, organizuję konferencje, wygłaszam odczyty, spotykam się z wykładowcami, założyłam fundację, analizuję jego twórczość.

Te wszystkie działania składają się na tajemniczy cud, w którym współuczestniczy wiele osób. Dzięki temu udaje nam się utrzymać go przy życiu, mimo że już odszedł. A to – jak mówi mi wielu ludzi – bardzo trudno osiągnąć. Ale najważniejsza jest miłość. Bo jeśli jej nie ma, nie sposób zajmować się tym dzień w dzień

 

Pełna wersja artykułu dostępna w 3 numerze "Forum".

Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Psychologowie są dziś wszędzie i zajmują się wszystkim. Czy słusznie? I kto się zajmie nimi?

Transport, policja, szpitale, marketing, reklama, sądownictwo, media, polityka, a wkrótce każda polska szkoła – gdzie się obejrzeć, tam psycholog. Czy współczesna wiedza psychologiczna pozwala im brać na swoje barki aż takie obciążenia?

Ewa Wilk
25.02.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną