Świat

Kocioł algierski

Działające na pustyni grupy zbrojne stanowią prawdopodbnie większe zagrożenie, niż dotąd myślano. Działające na pustyni grupy zbrojne stanowią prawdopodbnie większe zagrożenie, niż dotąd myślano. Reuters TV / Forum

Atak terrorystyczny na pracowników instalacji gazowych w Tigenturin w południowowschodniej Algierii jest największą od lat operacją islamskich ekstremistów przyznających się do związków z Al-Kaidą. Zaalarmował nie tylko Algierię, która ma świeżo w pamięci całe krwawe dziesięciolecie starć z terrorystami, ale także kraje sąsiednie, zwłaszcza Mali ogarnięte działaniami zbrojnymi, oraz oczywiście Francję, której najłatwiej interweniować militarnie w tym regionie. Skala i rozgłos zamachu są jednak jeszcze większe, gdyż pracownicy instalacji pochodzą z wielu krajów – nie tylko Algierii i Francji, ale też Norwegii, Wielkiej Brytanii, Japonii, Rumunii i USA. Przy próbie odbicia zginęło co najmniej 37 zakładników i 29 porywaczy.

Z pewnością kraje Unii Europejskiej, w tym Polska, będą proszone o wsparcie walki z ekstremistami w Afryce. Waszyngton może szczególnie się niepokoić, gdyż w niedawnym raporcie eksperckim dla Kongresu pozytywnie oceniał współpracę z władzami algierskimi w zakresie zwalczania terroryzmu. Wygląda jednak na to, że działające na pustyni grupy zbrojne stanowią większe zagrożenie, niż dotąd myślano. Potwierdzają się też obawy, że przejęły one część broni wysyłanej przez Zachód do Libii jako pomoc w obaleniu Muammara Kadafiego.

Polityka 04.2013 (2892) z dnia 22.01.2013; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 8

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną