Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Mat dla maczo

Życie na szachownicy

materiały prasowe
Wygrywała z mężczyznami, ograła Kasparowa... A jednak najlepsza szachistka świata Judit Polgár opowiada się za utrzymaniem osobnych rozgrywek dla kobiet.

Według teorii pani ojca, który wprowadził panią w świat szachów, geniusza można stworzyć. Zgadza się pani z tym poglądem?
Judit Polgár: Zasadniczo się zgadzam, ale talent również pomaga.

Pani ojciec uważał, że jego córki nie powinny rywalizować z innymi kobietami. Nie startowała pani w kobiecych mistrzostwach świata. Dlaczego?
Gdy dorastałam, szachy były takie same dla wszystkich. Dziś na poziomie profesjonalnym jest kategoria „otwarta” i kategoria „kobieca”. Zawsze lubiłam wyzwania. Od 1989 r. miałam najwyższy ranking wśród kobiet. Nie czułam więc potrzeby, by z nimi rywalizować. To nigdy nie było dla mnie wystarczająco trudne wyzwanie.Wydaje się dziwne, że kobiety i mężczyźni rywalizują osobno w szachach, przecież to intelektualny sport.Bardzo trudno jest zmienić tradycję. Jeśli większości kobiet to odpowiada, dlaczego nie? Mogą być mistrzyniami świata i grać w światowych pucharach.

Twierdzi więc pani, że istnieje oddzielna kategoria dla kobiet, bo tak jest im łatwiej?
Właściwie tak. I wcale ich za to nie winię. Rozumiem to, nawet jeśli kobieca kategoria jest na absolutnie innym poziomie. Czymś zupełnie innym jest na przykład pokonanie gracza o najwyższym rankingu, Magnusa Carlsena, co właśnie udało mi się w Meksyku. Ale zwycięstwo to zwycięstwo, prawda? Sądzę, że panie są świadome, że gdyby zlikwidowano kobiecą kategorię, to nagle nie byłoby dla nich miejsca na światowym poziomie.

 

Artykuł pochodzi z najnowszego 4 numeru tygodnika FORUM w kioskach od poniedziałku 28 stycznia 2013 r.

Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Kraj

Kaczyński się pozbierał, złapał cugle, zagrożenie nie minęło. Czy PiS jeszcze wróci do władzy?

Mamy już niezagrożoną demokrację, ze zwyczajowymi sporami i krytyką władzy, czy nadal obowiązuje stan nadzwyczajny? Trwa właśnie, zwłaszcza w mediach społecznościowych, debata na ten temat, a wynik wyborów samorządowych stał się ważnym argumentem.

Mariusz Janicki
09.04.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną