Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Timbuktu – manuskrypty ocalały

Częściowo zniszczone starożytne manuskrypty w Instytucie Ahmed Baba w Timbuktu. Częściowo zniszczone starożytne manuskrypty w Instytucie Ahmed Baba w Timbuktu. Benoit Tessier/Reuters / Forum

Bibliofile na całym świecie odetchnęli z ulgą. Kiedy interweniujący w Mali Francuzi odbili z rąk partyzantów Timbuktu, media obiegły informacje, że wycofujący się z miasta islamiści spalili ponad 25 tys. bezcennych manuskryptów, z których duża część miała ponad 800 lat. Na szczęście jednak opiekunowie zbiorów zdołali przenieść je do kilku położonych daleko od siebie magazynów, a najcenniejsze okazy ukryli. Łupem okupantów padły jedynie mniej ważne egzemplarze. Pustynne Timbuktu, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, długo było najważniejszym ośrodkiem naukowym na kontynencie od czasu spłonięcia słynnej biblioteki w Aleksandrii. Leżące na przecięciu saharyjskich szlaków handlowych, stało się bogate w XII w., kiedy sól była droższa od złota. Zamieszkiwane przez ponad 30 tys. ludzi miasto było większe od niejednej europejskiej metropolii. Gromadzono w nim księgozbiory z zakresu geografii, astronomii, medycyny, historii czy teologii – Timbuktu stało się Oxfordem Afryki i popadło w zapomnienie dopiero po spadkach cen soli.

Francuzi odbili z rąk islamistów już prawie wszystkie kluczowe miasta na północy Mali. Ale sukces może się okazać jedynie pozorny – partyzanci unikali większych starć, wycofując się coraz bardziej w głąb Sahary. Mogą przeczekać ofensywę i uderzyć ponownie, gdy Europejczycy będą zmęczeni.

Polityka 06.2013 (2894) z dnia 05.02.2013; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 6
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną