Żołnierki, bagnet na broń!
Kobiety w jednostkach frontowych, w bezpośredniej walce – czy to ostateczny triumf feminizmu, czy osłabienie najbardziej elitarnych formacji armii USA?
Spośród około 150 tys. kobiet w armii amerykańskiej prawie połowa służy obecnie w administracji i formacjach medycznych.
expertinfantry/Flickr CC by 2.0

Spośród około 150 tys. kobiet w armii amerykańskiej prawie połowa służy obecnie w administracji i formacjach medycznych.

Spośród około 150 tys. kobiet w armii amerykańskiej prawie połowa służy obecnie w administracji i formacjach medycznych. Niektóre trafiły do wywiadu lub do żandarmerii. Z zasady nie są wysyłane na misje bojowe, ale również walczą i giną. W Iraku i Afganistanie poległo ich 130, a 800 zostało rannych.

W 2007 r. sierżant sił powietrznych Stacy Pearsall, fotografka, była w Iraku już po raz drugi, przydzielono ją do jednostki rozbrajającej przydrożne ładunki wybuchowe w rejonie Bakuby.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną