Deszcz meteorów nad Uralem?

Nieproszeni goście z kosmosu
Rano, ok. godz. 9 z minutami (w Polsce była wtedy 4 rano) nad Czelabińskiem spadł najprawdopodobniej silny deszcz meteorów.

Najpierw był potężny błysk na niebie, a potem huk. Nad miastem przeleciał jakiś płonący kształt – widziany z oddalonego aż o 200 km Jekaterynburga – a potem spadło co najmniej kilkaset odłamków, ale wciąż dokładnie nie wiadomo, co tak naprawdę spadło. W wielu domach powypadały szyby i to one zraniły najwięcej osób. Poszkodowanych jest kilkuset mieszkańców. W mieście wybuchła panika. Są też straty materialne. Przedstawiciel grupy kryzysowej, już działającej w Czelabińsku, stwierdził, że był to najprawdopodobniej deszcz meteorów (raczej wykluczono katastrofę samolotu).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną