Świat

Amoralny i fascynujący

Amoralny i fascynujący

Niccolo Machiavelli Niccolo Machiavelli Wikipedia
Zasady sztuki rządzenia, sformułowane przez Niccola Machiavellego 500 lat temu, do dziś nie utraciły swej aktualności.
Artykuł pochodzi z najnowszego 7 numeru tygodnika FORUM w kioskach od poniedziałku 18 lutego 2013 r.Polityka Artykuł pochodzi z najnowszego 7 numeru tygodnika FORUM w kioskach od poniedziałku 18 lutego 2013 r.

To jeden z wielkich paradoksów w dziejach idei politycznych, że akurat przegrany polityk został autorem najważniejszego po dziś dzień instruktażu, jak skutecznie uprawiać politykę. A Machiavelli wtedy, gdy pisał „Il Principe”, czyli „Księcia”, bez wątpienia był pod każdym względem politykiem przegranym. Nie tylko pozbawiono go wszelkich stanowisk, ale również posądzono o udział w spisku przeciw Medyceuszom, uwięziono, torturowano i w końcu wygnano z Florencji. Ze swojej posiadłości w Sant Andrea w Percussina Machiavelli mógł tylko z dala oglądać wieże Florencji. To, co dla dzisiejszego turysty stanowi malowniczy widok, budziło w Machiavellim gorzkie wspomnienia: polityczna odnowa, nawiązująca do republikańskiego ducha starożytnego Rzymu, zakończyła się fiaskiem. Ale napisał swego „Księcia” także po to, aby wykazać, że - mimo fiaska poniesionego we Florencji – wie, jak należy działać skutecznie i odnosić polityczne sukcesy.

Tymczasem to właśnie nieraz podawano w wątpliwość. Wszystko, co stworzył Machiavelli – to zdaniem krytyków fantazje, nostalgiczne bańki mydlane, polityczny romantyzm. Ktoś, kto by próbował kierować się wskazówkami Machiavellego, skazany jest na porażkę – jak sądzą socjologowie Alfred von Martin i René König. A znów inni, do których należał też młody książę Fryderyk, pruski następca tronu, przekonywali, że kto publicznie używałby takich argumentów, jak Machiavelli, sam pozbawiłby się możliwości zwodzenia przeciwnika i przeciągnięcia jego sprzymierzeńców na swoją stronę. Trudno temu zaprzeczyć. A jednak Machiavelli, jako analityk skutecznego działania, odkrywany jest wciąż na nowo nie tylko w dziedzinie polityki, ale także gospodarki i zarządzania.

Idealna kombinacja: Lew w parze z Lisem

Machiavelli powszechnie uchodzi za chłodny umysł, a jednak był to myśliciel - pasjonat. Tym, co go napędzało, była między innymi pasja precyzyjnego myślenia. Zupełnie bez emocji analizował warunki politycznego sukcesu, ale z całą pasją walczył o to, by do tych celów politycznych, na których mu zależało, dążyć za pomocą efektywnych środków i metod. Max Weber, pisząc o tym, kto ma najlepsze predyspozycje do bycia politykiem, wymieniał zwłaszcza dwa przymioty: pasję i zdolność do trzeźwej oceny. Dokładnie takie były też rady Machiavellego pod adresem polityka, pragnącego osiągnąć sukces. Mówił on o trzeźwej ocenie, pozwalającej zachować dystans wobec krasomówstwa humanistów, którzy sprawiali wrażenie, jakby w polityce nie chodziło o władzę, lecz o zbawienie własnej duszy. I o pasji, z jaką powinno się walczyć o wyznaczone przez siebie cele. Właśnie ta mieszanka uczyniła z „Księcia” tak wybuchowy tekst.

 

 

Machiavelli miał talent, który pozwolił mu na pozornych sprzecznościach zbić intelektualny kapitał. Gdyby ktoś go spytał, jak to możliwe, że on – człowiek przegrany – zabiera się do stworzenia instruktażu dla polityków spragnionych sukcesu, odpowiedziałby zapewne, że niepowodzenie jest niezbędnym warunkiem uczenia i doskonalenia się. Ten bowiem, kto nieustannie tylko odnosi sukcesy, nie musi myśleć w sposób innowacyjny, tylko spoczywa na laurach. Machiavellemu podobałaby się definicja Karla Deutscha, że władza – to licencja na nieuczenie się. W „Księciu” przedstawił dwa typy człowieka, zajmującego się polityką: Lwa i Lisa. Lis – z którym utożsamiał się sam Machiavelli – jest z natury słaby. Dlatego musi być czujny, dostrzegać natychmiast każdą zmianę w otoczeniu i stale kombinować, w jaki sposób osiągnąć jak największy efekt możliwie najmniejszym nakładem sił. Natomiast Lew, silny i budzący strach, nie zna problemu ograniczonych środków. Jest politykiem beztroskim i rozrzutnym. Chodzi zawsze z wysoko podniesioną głową, toteż nie dostrzega zastawianych na niego pułapek. Dlatego powinien połączyć swe siły z Lisem, który zna wszelkie pułapki. Potężny władca i przebiegły intelektualista – oto według Machiavellego idealny tandem do walki politycznej. Z tą właśnie myślą pisarz oferował swe usługi władcom, jako kandydat na sprytnego doradcę.

W polityce nie ma miejsca na moralność

Bo „Książę” stanowił również swego rodzaju ofertę dla potencjalnych pracodawców, którzy chcieliby znów zatrudnić autora w charakterze politycznego doradcy. Ponieważ żaden z jego przyjaciół, ani też dawnych patronów nie mógł, bądź też nie chciał napisać Machiavellemu rekomendacji, musiał on zrobić to sam. W ten sposób powstał „Ksiażę”. Mowa w nim jest o tym, czego Machiavelli nauczył się w polityce i o polityce jako praktyk, którym był przez 14 lat, oraz jako uważny czytelnik historycznych tekstów. Porównywał swoje doświadczenia z wiedzą, nabytą z lektury, i na tej podstawie formułował swoje rady. Przy tym Machiavelli podjął już z z góry pewien wybór co do metody: nie zajmował się jedynie ludźmi porządnymi i zacnymi, którzy odnosili sukcesy. Zamiast tego dobierał środki odpowiednie do osiągnięcia zamierzonego celu, nie zważając na moralną ocenę tych środków ani na charakter osoby, której miały posłużyć. To właśnie przyczyniło się do wytworzenia wokół „Księcia” atmosfery skandalu.

Swego małego politycznego poradnika, gotowego w 1513 roku, Machiavelli nie opublikował sam, tylko puścił w obieg wśród swoich przyjaciół i znajomych. Dwukrotnie wysłał też ten tekst z dedykacją książętom, o których sądził, że żywią wielkie ambicje i mogliby potrzebować takiego doradcy jak on. Jednak „Książę” nie sprawdził się jako rekomendacja, pomocna w powrocie na polityczny urząd. Lwy uważały, że nie potrzeba im żadnych Lisów w charakterze doradców, a już na pewno żaden z nich nie chciał mieć w swoim otoczeniu takiego Lisa, jak Machiavelli. W ten sposób Machiavelli został zmuszony do przedzierzgnięcia się z polityka w intelektualistę, biegłego w sprawach politycznych. Pracował więc dalej nad swoimi „Discorsi”, rozważaniami o historii Rzymu, które przerwał, aby napisać „Księcia”. Potem wrócił do „Rozważań”, szlifował tekst i dodawał nowe fragmenty.

 

 

Piazza i Palazzo

Prawdopodobnie sam Machiavelli uważał swoje sugestie na temat skutecznego działania za wiedzę tajemną, nie przeznaczoną do użytku publicznego. Nie należało koniecznie rozgłaszać na piazza (placu) tego, nad czym dyskutowano w palazzo (pałacu). Przeznaczenie tego do wiadomości ogółu byłoby - dla tego teoretyka tajności i maskowania się - sprzeniewierzeniem się własnym zasadom. Tak więc „Książę” ukazał się drukiem dopiero po śmierci Machiavellego (w 1527 r.) Jakkolwiek prawdopodobnie krążyło wówczas kilka odpisów tego manuskryptu, zatytułowanego pierwotnie „De principatibus”, to jednak zachował się tylko jeden egzemplarz: wydrukowany w styczniu 1532 r. w papieskiej oficynie Antonia Blado. Na tej wersji, której nadano po raz pierwszy tytuł „Il principe” (Książę), opierają się niezliczone następne wydania. W wyniku tej publikacji poradnik sprawowania władzy, przeznaczony tylko dla wąskiego kręgu politycznej elity, stał się prowokacją moralną, która jak żaden inny tekst przedtem ani potem pobudzała do refleksji i dyskusji nad tym, jakie środki są dopuszczalne w polityce i dążeniu do kariery. Takie właśnie oddziaływanie „Księcia” miał na myśli Jan Jakub Rousseau, gdy pisał, że Machiavelli ujawnił praktyki rządzących, tworząc tym samym najważniejszą książkę z punktu widzenia obrony praw ludu.

Dobro ludu faktycznie leżało Machiavellemu na sercu. Nie uważał go jednak za coś, do czego obywatele mają prawo, lecz za wynik mądrej, skutecznej polityki. I wątpił w to, że cel ten rządzący może osiągnąć, jeśli będzie kierował się – jak zalecali chrześcijańscy i humanistyczni autorzy - czterema kardynalnymi cnotami: sprawiedliwością, mądrością, siłą i wielkodusznością. Pragnął, by sprawujący władzę polityk potrafił należycie interpretować te cnoty. Tak więc siła polegała według niego na tym, by władca rozporządzał własnym wojskiem i nie był zdany na najemników. Co do sprawiedliwości – liczyło się zdaniem Machiavellego to, aby rządzący cieszył się opinią sprawiedliwego - a nie, aby był taki naprawdę. Kto bowiem chce utrzymać się na szczycie władzy, musi mieć do dyspozycji więcej opcji, niż tylko te, jakie zasługują na miano sprawiedliwych. Machiavelli miał świadomość znaczenia, jakie w życiu politycznym ma dbałość o wizerunek. Przez mądrość należy rozumieć przede wszystkim polityczną przebiegłość – ten wątek pozwalał Machiavellemu powracać do koncepcji Lisa, potrzebnego w roli doradcy dla Lwa. I wreszcie przy gospodarowaniu finansami państwa lepsze bywa – jego zdaniem – skąpstwo niż wielkoduszność, gdyż władca może imponować hojnością tylko wtedy, gdy wcześniej , drogą nakładania podatków i danin, zgromadzi potrzebne fundusze.

Gdy cel uświęca środki

Środkowa część „Księcia” poświęcona jest nowej interpretacji owych kardynalnych cnót i nadaniu im nowych znaczeń, zgodnych z wymogami politycznego realizmu. Nie liczą się piękne słowa, tylko faktyczne rezultaty. Machiavelli chce, by przy uprawianiu polityki mieć na uwadze przede wszystkim efekt końcowy. A ponieważ orientował się w paradoksach życia politycznego, uważał moralno-filozoficzne rozważania motywów i intencji rządzących za błąd: polityka jest dobra nie wtedy, gdy przyświecają jej dobre intencje, tylko wtedy, gdy prowadzi do obranego celu.

Właśnie znajomość technik i tajników rządzenia jest według Machiavellego tym, co stawia dużo słabszego Lisa na jednym poziomie z mocarnym Lwem. Tekst „Księcia” jest adresowany do potentatów tego świata, podaje im porady, jak mogą stać się jeszcze potężniejsi. Jednak w podtekście – nie oczywistym dla każdego czytającego – tekst zwraca się także do intelektualistów, politycznych doradców, których zadaniem jest interpretować te rady i nadawać im każdorazowo konkretny sens. To jest przyczyna, dla której również po publikacji „Księcia” otacza aura dzieła tajemniczego, a zarazem fascynującego. I dlatego dzieło to co jakiś czas przeżywa kolejny renesans swej popularności.

*Herfried Münkler jest profesorem nauk politycznych na berlińskim uniwersytecie Humboldta. Jest też autorem książki „Machiavelli”.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Syn, który nie rozstał się ze swoją matką – częsta przyczyna małżeńskich kryzysów

Prof. Bogdan de Barbaro o relacjach z teściowymi i teściami, babciami i dziadkami.

Agnieszka Krzemińska
17.04.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną