Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Kapłani wielkiej blagi

Ezoteryka: drogie oświecenie

materiały prasowe
Magia w natarciu: na ezoterycznych targach w Berlinie samozwańczy uzdrowiciele głoszą cuda-niewidy i zgarniają niezłą kasę.

W sali cisza jak makiem zasiał. Sabine Müller skończyła właśnie wykład „Mistrzyni świata Xendradine i energie diamentów, kryształu i jednorożca”. Teraz głos zabierze sama Xendradine. Pani Müller posiada nadprzyrodzone zdolności: jako medium przekazuje słowa pozaziemskiej mistrzyni. Potrafi też uzdrawiać ludzi gestami rąk i słowami trafiającymi wprost do serca.

Oczywiście nie za darmo

Ulubionymi klientami ezoteryków są ludzie nękani przez różne dolegliwości fizyczne lub psychiczne. Takich nieszczęśników pani Müller umiejętnie wyławia z tłumu i zaprasza na podium. Tam spryskuje ich dziwnymi sprejami, po czym wyrzuca ramiona w górę – i pyta, czy już czują się lepiej. Ludzie wahają się trochę. Ale to nic nie szkodzi. – To teraz całkiem normalne. Ale w nocy przyjdą anioły i zajmą się twoim uśpionym ciałem. A tu, w wyższych czakramach, masz jeszcze blokadę, którą będziemy musieli zlikwidować. Oczywiście za gotówkę.

Kilka minut później rozlega się osobliwy, piskliwy głos. To pani Müller, mówiąc falsetem, ogłasza nagle: Ja jestem Xendradine, wysłanniczka światła, nadziei i łaski. Tylko z trudem udaje nam się stłumić wybuch śmiechu. Czyżby otwierało się właśnie szumnie zapowiadane „źródło tęczowego kryształu”? Ale ochota do śmiechu szybko mija, gdy trzeba wysłuchiwać perfidnych zapewnień uzdrowicielki. Opowiada ona, jak dwa lata temu poszła uleczyć chłopaka, który uległ wypadkowi podczas transmitowanego na żywo programu telewizyjnego. – Mistrzyni nakazała mi wówczas pójść tam, wyciągnąć go z wózka inwalidzkiego i postawić na nogi.

 

Fragment artykułu pochodzi z najnowszego 9 numeru tygodnika FORUM w kioskach od poniedziałku 4 marca 2013 r.

Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Kultura

Dlaczego książki drożeją, a księgarnie upadają? Na rynku dzieje się coś dziwnego

Co trzy dni znika w Polsce jedna księgarnia. Rynek wydawniczy to materiał na poczytny thriller.

Justyna Sobolewska, Aleksandra Żelazińska
18.04.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną