Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Prąd z prądów

Technika: energia wiatrowa

materiały prasowe
Nawet gigantyczne wiatraki nie wystarczą, by zaspokoić zapotrzebowanie na energię. Stąd pomysły na latające urządzenia, które mają łapać porywiste wiatry wysoko nad ziemią.

Turbiny wiatrowe, będące coraz częstszym elementem naszego krajobrazu, wznoszą się na wysokość około 130 metrów. Wiatr nie zna takich ograniczeń. Staje się szybszy i bardziej stabilny w miarę wzrostu wysokości, a maksymalną siłę osiąga w przypadku prądów strumieniowych na pułapie ponad ośmiu tysięcy metrów.

Klasyczne elektrownie wiatrowe wywołują litanię skarg – ze względu na niestabilność produkcji i dużą ilość miejsca, jaką zajmują. Wielu ludzi nie chce mieszkać w ich sąsiedztwie. Problemy te można by częściowo rozwiązać, pozyskując energię wiatru na dużych wysokościach. – Potencjał jest niesamowicie wysoki – mówi Cristina Archer, wykładowczyni z Uniwersytetu Stanowego w Delaware.

Ta amerykańska badaczka jest współautorką jednego z najnowszych opracowań na temat ilości energii, jaką można by pozyskać dzięki wiatrom wiejącym na naszej planecie. Badania tego typu prowadził też Ken Caldeira, klimatolog z waszyngtońskiego Carnegie Institution i z Uniwersytetu Stanforda, znany ze swych prac nad globalnym ociepleniem. W obu przypadkach konkluzja była taka sama: wiatry są źródłem nieograniczonej energii, i to tym większej, im wyżej wieją nad powierzchnią ziemi.

Setki kilowatów do wzięcia

Rozwiązaniem mogłyby być podniebne turbiny wiatrowe, jednak w praktyce nastręczają szereg problemów. Jak bezpiecznie zawiesić turbiny setki albo tysiące metrów nad ziemią? Jak utrzymywać je na dużej wysokości przez dłuższy czas, pośród gwałtownych wiatrów, bez konieczności częstych i kosztownych zabiegów konserwacyjnych? Jak wreszcie rozwiązać problem zakłóceń w ruchu lotniczym?

 

Fragment artykułu pochodzi z najnowszego 10 numeru tygodnika FORUM w kioskach od poniedziałku 11 marca 2013 r.

Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Kultura

Zofia Posmysz – nikt w taki sposób jak ona nie napisał o Auschwitz

Te książki najlepiej czytać razem: wywiad rzekę z Zofią Posmysz „Królestwo za mgłą” i jej wznowioną powieść – arcydzieło „Wakacje nad Adriatykiem”. Zofia Posmysz zmarła 8 sierpnia 2022 r. w wieku 98 lat w hospicjum w Oświęcimiu.

Justyna Sobolewska
08.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną