Świat

Gang w dom

Reportaż: tam, gdzie rządzi przemoc

materiały prasowe
Bandytyzm sprawia, że w Salwadorze wiele rodzin porzuca domostwa i ucieka, byle dalej od niebezpiecznych dzielnic.

Domy krzyczą. Zaglądamy do jednego z nich. Sądząc po resztkach wykończenia, mieszkająca tu rodzina włożyła weń dużo serca. Tylko pogróżki wymalowane na ścianach przypominają, lokatorzy musieli uciekać. Dawne życie Sabine Moreno dobiegło końca w dniu, gdy jej rodzina zgarnęła, co się dało, ze swego skromnego dobytku, by zbiec z tej dzielnicy, dokąd oczy poniosą. Ta 16-letnia wówczas uczennica miała głowę nabitą marzeniami. Zabójstwo jej dziadka Mauricia uaktywniło w jej mózgu te ośrodki, które nakazują zerwać się do biegu. Ci sami osobnicy zamordowali już wcześniej sześciu innych krewnych Sabine.

Chłopaki rządzą

Dlaczego ta rodzina nie uciekła wcześniej, gdy padła pierwsza ofiara? Mauricio był zaangażowanym ewangelikiem, święcie przekonanym, że Bóg rozwiąże wszystkie problemy. Powiadał też, że jeśli Bóg chce zabrać ich z tego świata, to nie ma powodu się sprzeciwiać.A jednak pewnej nocy, na poboczu drogi, podochocony i zataczający się Mauricio, oświadczył buńczucznie, że własnymi rękoma wymierzy sprawiedliwość za śmierć krewniaków. Kilka dni później wciągnięto go w zasadzkę i poczęstowano ołowiem. Rodzina znalazła jego zakrwawione zwłoki z trzema kulkami w piersi i przestrzeloną twarzą. Ci, których obraził, nie lubią pogróżek.Po śmierci dziadka nikt już nie sprzeciwiał się wyjazdowi. Amelia, owdowiała babcia Sabine, wzięła pod swoje skrzydła całą 20-osobową rodzinę. Siódmy zgon w jednym roku skłonił ich do wyjazdu.

Porzucony dom okazuje się bardziej wymowny niż sąsiadka, od której udaje nam się wyciągnąć ledwie kilka słów. Odpowiada pospiesznie i nerwowo na pytania Houstona, towarzyszącego nam policjanta. Nie przypomina sobie nawet nazwiska dawnych lokatorów. Wygląd domu mówi sam za siebie. Nie ma już lamp, okien, kranów, spłuczki ani przewodów elektrycznych. Na jednej za ścian widać dwie bardzo duże litery wymalowane czarną farbą: MS. Są to inicjały Mara Salvatrucha 13, jednej z najbardziej niebezpiecznych band na świecie. Na drugiej ścianie widać trzy inne litery: DCS. To symbol grupy, która przejęła ten dom, pod nazwą Diabólicos Criminales Salvatrucha (Diaboliczni Przestępcy Salvatrucha).

 

Fragment artykułu pochodzi z najnowszego 11 numeru tygodnika FORUM w kioskach od poniedziałku 18 marca 2013 r.

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Emeryci na psychotropach

Potrafią wyłudzać recepty, tłumaczyć, że od leków, które nie uzależniają, mają alergię. I dlatego muszą brać psychotropy. A psychiatrzy przyznają: rekordziści potrafią brać je przez kilka lat.

Katarzyna Kaczorowska
26.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną