Polski rząd chce bronić chrześcijaństwa

Obrona nieklerykalna
Premier Tusk i minister Sikorski są gotowi bronić praw chrześcijan (Sikorski) i kultury chrześcijańskiej (Tusk). Sikorski dodaje, że „na tyle, ile to możliwe”.

Więc bronimy totalnie czy tylko częściowo? I w jaki sposób? Na czym konkretnie ma polegać deklarowana przez premiera w liście do nowego papieża „umacnianie więzi współpracy ze Stolicą Apostolską w tej dziedzinie”?

Niezbyt zręcznie to brzmi, ale pal sześć. Moim zdaniem problem nie jest wyssany z klerykalnego palca premiera czy ministra. To po prostu fakt, że w świecie islamskim, ale też w Indiach czy Chinach, mniejszości chrześcijańskie (to znaczy nie tylko katolickie) są atakowane i dyskryminowane.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną