Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Ślady na piasku

Amerykanie wychodzą, Irak zostaje

Patrol amerykański w Mosulu. Patrol amerykański w Mosulu. US Air Force
10 lat temu Amerykanie zaatakowali Irak. Wyprawa miała kosztować miliard dolarów. Pochłonęła biliony.
Irak, 2003 r. Ceremonia pogrzebowa amerykańskich żołnierzy.Chris Helgren/Reuters/Forum Irak, 2003 r. Ceremonia pogrzebowa amerykańskich żołnierzy.

Dwa miesiące przed inwazją politykę w USA przesłonił Superbowl. Ze względu na finał rozgrywek futbolu amerykańskiego prominentni iraccy emigranci dostali od prezydenta tylko 15 minut. W gabinecie owalnym – jak wspomina jeden z bliskich współpracowników George’a W. Busha – trzech rosłych mężczyzn niemal padło na kolana z wdzięczności, słysząc w jednym zdaniu o rychłym obaleniu Saddama Husajna, zainstalowaniu w Iraku demokracji i zasileniu tamtejszej gospodarki amerykańskimi inwestycjami. Podekscytowani Irakijczycy zaczęli na gorąco snuć plany powrotu do kraju, w którym sunnici i szyici już zawsze będą sobie braćmi, religia stanie się sprawą prywatną, a kobiety zyskają należne im miejsce w społeczeństwie. – A kto to są sunnici? – przerwał im prezydent.

Neokonserwatyści, którzy 10 lat temu zdominowali administrację prezydenta Busha, wciąż przekonują, że broń masowego rażenia, której w Iraku do dziś nie znaleziono, była ważnym, ale nie najważniejszym powodem amerykańskiej inwazji. Jeszcze ważniejsze było wprowadzenie w Iraku demokracji, co na zasadzie przykładu miało już samoistnie wywołać demokratyczną transformację całego Bliskiego Wschodu. Jeszcze przed atakiem prezydent Bush mówił, że „wyzwolony Irak zabłyśnie mocą wolności, która wkrótce przekształci cały region”. – Świetny pomysł. Tylko że Amerykanie słabo przygotowali się do jego realizacji – mówi kilka lat później dziennikowi „The Washington Post” jeden z uczestników spotkania w gabinecie owalnym.

25 mln dolarów dziennie

Kilkanaście godzin po rozpoczęciu bombardowań w marcu 2003 r.

Polityka 14.2013 (2902) z dnia 02.04.2013; Świat; s. 48
Oryginalny tytuł tekstu: "Ślady na piasku"
Reklama