Sztuka: bryzganie zamiast malowania

Absurd zwany farbą
Dzikie, prowokacyjne zabawy w chlapanie po płótnach to tylko na pozór wygłupy. Amerykański artysta Richard Jackson szokuje i intryguje w ten sposób od 40 lat. W Kalifornii można obejrzeć retrospektywę jego prac.
materiały prasowe

Gruba warstwa farby w intensywnych kolorach wystaje jak zaprawa murarska z tysięcy płócien poukładanych jak cegły w kształt świątyni wielkości sali muzealnej i rozpościera się tęczami barw na tle białych ścian. Strzela z karabinku, tworząc wielkie malowidło i tryska z odbytów zwierząt kręcących się na karuzeli wprost na obracające się płótna i rzeźby wiszące na ścianach.

Farba jest pompowana przez rurki neonów, które tworzą tytuł wystawy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną