Świat

Zuckerberg: Forza America!

Twórca Facebooka idzie w politykę

Mark Zuckerberg postanowił zaangażować się w działalność obywatelską. Niektórzy piszą wprost – założyciel Facebooka idzie w politykę.

Z gronem potężnych przyjaciół z branży zaawansowanych technologii uruchomił inicjatywę FWD.us. Ma się ona zająć naciskiem na amerykańskich polityków wszystkich ugrupowań, by zmienili prawo imigracyjne. Kraj imigrantów nie może blokować dostępu nowym imigrantom, bo strzela sobie w stopę, wyjaśnia Zuckerberg w artykule opublikowanym 11 kwietnia b.r. w „Washington Post”.

Imigranci są źródłem nie tylko rąk do pracy, lecz w coraz większym stopniu znakomitych umysłów tak bardzo potrzebnych dla rozwoju innowacyjnej gospodarki. Jaki sens ma zmuszanie do powrotu do domu Pakistańczyka lub Hindusa, który zrobił w USA doktorat z matematyki i właśnie skończyła mu się wiza? Warto wczytać się w tekst Zuckerberga, bo na walce o prawa imigrantów nie kończy.

Zwraca także uwagę, że należy poprawić jakość szkolnictwa i zwiększyć nacisk na kształcenie przedmiotów przyrodniczych i politechnicznych. W końcu domaga się większych nakładów na badania naukowe przy jednoczesnym zapewnieniu, że ich korzyści z tych inwestycji należeć będą do wszystkich, a nie do nielicznych. To ważna deklaracja – jeden z najważniejszych obecnie ludzi z Krzemowej Doliny, wspierany przez Erica Schmidta, Marissę Mayer, Johna Doerra i kilku jeszcze tuzów opowiada się de facto za zasadą otwartego dostępu do wiedzy, przynajmniej tej finansowanej ze środków publicznych.

Twórca Facebooka już wcześniej udowodnił własnymi pieniędzmi, że rzeczywiście interesuje go rozwój badań naukowych. Wspólnie z żoną, współtwórcą Google'a Sergeyem Brinem i rosyjskim inwestorem Yuri Milnerem ufundował Breakthrough Prize in Life Sciences. W pierwszej edycji rozstrzygniętej w lutym b.r. miliarderzy przyznali 11 nagród, każda wartości 3 mln dolarów. Nagroda Nobla przy tym to mały Pan Pikuś.

Zaangażowanie w Breakthrough Prize rzuca światło na inicjatywę FWD.us, wobec której używa się określenia „ugrupowanie polityczne”. Określenie mylące, bo celem FWD.us nie jest polityka, lecz osiągnięcie konkretnych, wybranych celów za pomocą różnych narzędzi, również poprzez nacisk na polityków. FWD.us to grupa nacisku, podobna do wielu już istniejących na amerykańskiej scenie publicznej, które nie mają charakteru politycznego, choć na politykę wywierają niebagatelny wpływ. Wystarczy wspomnieć wszechmocne National Rifle Association blokującą każdą próbę kontroli dostępu do broni.

Zuckerberg ze swoimi miliardami dolarów połączonymi z miliardami dolarów należącymi do przyjaciół mogą zmieniać świat, na lepszy lub gorszy, nie angażując się bezpośrednio w politykę. Prawdą natomiast jest, że sztuki lobbingu Krzemowa Dolina dopiero się uczy, odkrywając ze zdumieniem, że nie wszyscy żywią podobne przekonanie, jak twórcy Facebooka czy Google'a, że firmy te powstały po to tylko, żeby szerzyć na świecie dobro.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną