Egipcjanie śmieją się z siebie

Rewolucja to żart
Egipt to najweselszy barak w bliskowschodnim obozie, ale jego nowe islamskie władze nie znają się na żartach i właśnie zamknęły usta najpopularniejszemu komikowi.
Obalony przed dwoma laty Mubarak to zdecydowanie najważniejszy bohater egipskich dowcipów.
Ben Curtis/AP Photo/EAST NEWS

Obalony przed dwoma laty Mubarak to zdecydowanie najważniejszy bohater egipskich dowcipów.

Egipski lis prosi o azyl polityczny w Libii. – Lisie, dlaczego uciekasz z ojczyzny? – pyta pogranicznik. – Bo w Egipcie aresztują wielbłądy. – Ale ty nie jesteś wielbłądem? – Oczywiście, że nie, ale wytłumacz to egipskiej policji.

39-letni kardiochirurg z Kairu Bassam Jusuf tym właśnie starym egipskim dowcipem skomentował działania prokuratury, która 30 marca nakazała jego aresztowanie. Zarzuty? Znieważenie islamu, prezydenta Egiptu Mohammada Morsiego i podawanie fałszywych informacji. Czwarty zarzut nie został ujawniony nawet oskarżonemu, który jednak po kilku godzinach został zwolniony do domu po wpłaceniu kaucji. Jusuf opowiadał później stacji CNN: „Na początku myślałem, że zatrzymano mnie tylko dlatego, aby policjanci zrobili sobie ze mną zdjęcia”. Potem jednak było całkiem poważne przesłuchanie, a prokuratorzy przeanalizowali jego program satyryczny – jak sam przyznał – „żart po żarcie”.

Bassam Jusuf jest dziś najpopularniejszym komikiem na całym Bliskim Wschodzie, a jego program o nazwie „Program” („El Bernameg”) w egipskiej telewizji CBC ogląda co piątek ponad 30 mln widzów w całym regionie. Wyjątkowość „Programu” polega na tym, że to pierwszy show w historii Egiptu nagrywany z udziałem publiczności na żywo. Dlatego też nie pojawił się u niego jeszcze żaden egipski polityk.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj