Oliwa sprawiedliwa

Brytyjski „Guardian” twierdzi, że to najgłupsza decyzja Komisji Europejskiej od czasu unormowania maksymalnej krzywizny ogórka w Unii. Od nowego roku żaden restaurator nie będzie mógł postawić na stole oliwy z oliwek w szklanej butelce wielokrotnego użytku. Według Komisji to niehigieniczne i przede wszystkim stwarza idealne warunki do chrzczenia oliwy – dolewania gorszych gatunków do lepszych.

Z oliwą nie ma przelewek, szczególnie w Europie. Stąd pochodzi ponad 70 proc. globalnej produkcji, a dla kilku pogrążonych w kryzysie państw z południa kontynentu produkcja oliwy z oliwek stanowi ważny element gospodarki. W rezultacie ucierpią jednak – oprócz i tak już pogrążonych w kryzysie restauratorów – mali producenci, których nie stać na jednorazowe, odpowiednio oznakowane opakowania, czego domaga się Komisja. Bruksela jest jednak nieugięta, bo oliwa z oliwek to dziś jeden z artykułów rolnych najbardziej podatnych na fałszerstwa. Różnica w cenie oliwy podłej i tej z najwyższej półki sprawia, że dochody z podróbek porównywane są do zysku z handlu kokainą. Unia ma nawet specjalną jednostkę, która zajmuje się wyłącznie śledzeniem fałszerzy oliwy.

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną