Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Świat

Smog singapurski

Smog nad Singapurem Smog nad Singapurem Edgar Su/Reuters / Forum

Naukowcy oceniają zanieczyszczenie powietrza w jednostkach PSI (Pollutant Standards Index). Do poziomu 50 jest zdrowo i bezpiecznie. Przy 100 jednostkach kobietom w ciąży i osobom starszym zaleca się nieopuszczanie domów. Kilka dni temu w Singapurze poziom PSI przekroczył 400 jednostek. 17 czerwca do miasta wdarła się chmura dymu, powstała przy nielegalnym wypalaniu lasów na pobliskiej Sumatrze. Utrzyma się prawdopodobnie do września, gdy rozpocznie się pora deszczowa. Czerwona kropka, jak nazywają swoją ojczyznę Singapurczycy, mocno poszarzała.

Wypalanie lasów na indonezyjskiej Sumatrze to coroczne zajęcie działających tam korporacji rolniczych. „Zdobyte” w ten sposób tereny obsadzane są później palmami, z których produkuje się najważniejszy tłuszcz roślinny świata – olej palmowy. To podstawa kuchni w całej Azji Południowo-Wschodniej. Zapotrzebowanie na ten olej szybko rośnie, bo dziś wykorzystuje się go również do produkcji kosmetyków, mydła i biopaliw. Indonezja produkuje go najwięcej, dlatego jej władze nie palą się do ścigania sprawców pożarów. Pochodzący z nich dym zagraża jednak nie tylko zdrowiu Singapurczyków, ale również bezpieczeństwu żeglugi na najważniejszej arterii morskiej. Przez pobliską Cieśninę Malakka przepływa cały handel między Oceanem Indyjskim i Pacyfikiem. Tędy na wschód płynie ropa m.in. dla Chin, Japonii i Korei Pd. W drugą stronę żegluje większość produktów chińskiego przemysłu i indonezyjska kawa. 16 lat temu dym z Sumatry spowodował tam zderzenie dwóch statków. Dlatego dziś, w obawie przed kolejną katastrofą, statki w cieśninie muszą zwalniać. W nocy ruch niemal zupełnie ustaje.

Polityka 26.2013 (2913) z dnia 25.06.2013; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 6
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Świat

Gerhard Schröder, towarzysz Putina. Toksyczny związek na dobre i złe

Były kanclerz Gerhard Schröder, który wciąż nie wyrzekł się przyjaźni z gospodarzem Kremla, jest symbolem wszystkich niemieckich problemów z Rosją. Ale wcale nie najgorszym.

Marek Orzechowski
19.05.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną