Śladami Snowdena - pokolenie Y szuka swoich bohaterów

Gwizdki mają parę
Rośnie grupa ludzi gotowych – tak jak Edward Snowden – poświęcić własne bezpieczeństwo w obronie społecznego interesu. To sygnaliści, whistleblowerzy.
Protest Internetowej Partii Ukrainy przed ambasadą USA w Kijowie.
Gleb Garanich/Reuters/Forum

Protest Internetowej Partii Ukrainy przed ambasadą USA w Kijowie.

Kto chce dziś zostać bohaterem, ma problem. Dróg do bohaterstwa, takiego z romantycznej opowieści, nakazującego porzucić komfort w imię idei, dla dobra wspólnego, zostało już niewiele. Wojny są pod tym względem zdecydowanie passé, a sport nazbyt się skomercjalizował. Szlachetna krucjata walki z głodem, o prawa człowieka, czystość środowiska, równouprawnienie dyskryminowanych i godność poniżonych jest długotrwała, żmudna i mało spektakularna. Na dodatek na tym polu konkurencja jest bardzo duża.

Kto chce być bohaterem dostrzeżonym, powinien ruszyć drogą Edwarda Snowdena, byłego amerykańskiego agenta, który ujawnił dokumenty wywiadu USA. Dla amerykańskich służb stał się on znacznie większym zmartwieniem niż liderzy Al-Kaidy, domorośli terroryści i zagraniczni szpiedzy.

Zanim 30-letni dziś Snowden spotkał się z dziennikarzami w recepcji hotelu Mira w Hongkongu (znakiem rozpoznawczym była kostka Rubika), nie udało mu się skończyć szkoły średniej, odpowiednika polskiego technikum. Studiami nie był już zainteresowany i w 2004 r. zaciągnął się do wojsk specjalnych. Gdy karierę przyszłego komandosa przekreśliło złamanie obu nóg podczas treningu, trafił do wywiadu, który chętnie zatrudniał osoby bez formalnego wykształcenia, byleby tylko przeszły procedury dopuszczenia do tajemnic i przejawiały jakieś cenne umiejętności. Snowden spełniał ten warunek, bo świetnie znał się na komputerach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną