Świat

Kłopoty bogatego

Boeing 777 azjatyckich linii lotniczych Asiana Airlines, który rozbił się 6 czerwca w San Francisco. Boeing 777 azjatyckich linii lotniczych Asiana Airlines, który rozbił się 6 czerwca w San Francisco. Jed Jacobsohn/Reuters / Forum

Powodem katastrofy samolotu Boeing 777 koreańskich linii Asiana Airlines w San Francisco nie była prawdopodobnie usterka techniczna, tylko niewłaściwe podejście do lądowania. Jednak dla producenta maszyny – uchodzącej za bardzo bezpieczną – to niewielka pociecha, bo Boeinga tego roku wyraźnie prześladuje pech. Główny kłopot to oczywiście nieustanne problemy dreamlinerów. Co prawda nie są już uziemione, a dostawy kolejnych maszyn udało się wznowić, ale nadal linie lotnicze, m.in. Lot, donoszą o mniej lub bardziej poważnych usterkach. Kłopoty związane z dreamlinerami szybko nie miną, bo Boeing wciąż negocjuje z przewoźnikami warunki rekompensat za opóźnienia w dostawach i konieczność zatrzymania maszyn na ziemi po serii pożarów baterii. Na szczęście dla Amerykanów wizerunkowe pasmo nieszczęść wcale nie oznacza poważnych kłopotów biznesowych.

Na ostatnim salonie lotniczym Paris Air Show zarówno Boeing, jak i Airbus znowu zebrali mnóstwo zamówień. Linie lotnicze, nie tylko te z regionu Zatoki Perskiej, mają wprost niepohamowany apetyt na nowe samoloty. Po pierwsze, z powodu oszczędności w zużyciu paliwa, bo na tanią ropę w najbliższych latach nikt już nie liczy. Poza tym rośnie ruch w powietrzu i liczba pasażerów, a pojemność wielu lotnisk, zwłaszcza europejskich, już się nie zwiększy. Trzeba zatem szukać coraz większych maszyn, aby nie stracić w przyszłości klientów na rzecz konkurencji. Tymczasem rywale Boeinga i Airbusa – m.in. rosyjski Suchoj, kanadyjski Bombardier i brazylijski Embraer – dużych samolotów wciąż nie są w stanie wyprodukować, więc Amerykanie i Europejczycy dzielą się mniej więcej po równo niezwykle lukratywnym rynkiem.

Polityka 28.2013 (2915) z dnia 09.07.2013; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 5

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną