Świat

Amerykańskie podsłuchy

Czy NSA ma stację nasłuchową we Wiedniu?

Josef Müllek / PantherMedia
Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) zatrudnia zespoły szpiegowskie w ambasadach Stanów Zjednoczonych, w tym w Wiedniu, alarmuje Die Presse nawiązując do informacji ujawnionych przez tygodnik Der Spiegel.
materiały prasowe


Chodzi o współpracującą z CIA specgrupę do zbierania danych (Special Collection Service Team), która podsłuchuje i przechwytuje rozmowy za pomocą urządzeń zainstalowanych na dachach amerykańskich ambasad. W Wiedniu NSA inwigiluje przede wszystkim Międzynarodową Agencję Energii Atomowej. Ale ani MAEA, ani też austriackie ministerstwo spraw wewnętrznych nie potwierdzają tych doniesień, zauważa dziennik, według którego – "zimna wojna zakończyła się już dawno temu, ale jak się okazuje Wiedeń nadal odgrywa ważną rolę w działaniach tajnych służb".

Informacja pochodzi z serwisu Presseurop

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

„Zielony rycerz. Green Knight”: filmowy powrót do mitycznej Brytanii

W filmie „Zielony rycerz. Green Knight” Davida Lowery’ego oglądamy Króla Artura i jego rycerzy Okrągłego Stołu. Znowu. Co takiego tkwi w legendach arturiańskich, że współczesna kultura regularnie do nich wraca?

Marcin Zwierzchowski
27.07.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną