Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Czekając na mułłę

Amerykanie wyjadą, mułła Omar zostanie

Żołnierz rządu Karzaja przy rozbitym murze otaczającym posiadłość mułły Omara w Kandaharze, 2001 r. Żołnierz rządu Karzaja przy rozbitym murze otaczającym posiadłość mułły Omara w Kandaharze, 2001 r. Reuters / Forum
Im bliżej końca międzynarodowej okupacji Afganistanu, tym więcej wskazuje na to, że przyszłość tego kraju ma twarz brodatego przywódcy talibów mułły Omara.
Niedatowane zdjęcie mułły OmaraEAST NEWS Niedatowane zdjęcie mułły Omara

Jak wygląda dziś 55-letni duchowny? Nie pozwala się fotografować – uważa, że robienie zdjęć jest sprzeczne z islamem. Dlatego w obiegu jest tylko kilka jego fotografii. Na jednej stoi w brązowej opończy i czarnym turbanie, otoczony zwolennikami. Ostrość pozostawia wiele do życzenia, widać tylko, że nie jest ułomkiem, ma około 2 m wzrostu. Na innym zdjęciu, czarno-białym i najchętniej powielanym, widać wychudzoną twarz, turban i brodę, obowiązkowe rekwizyty pobożnych talibów. Nie ma za to prawego oka. I mimo tak charakterystycznego znaku i nagrody 10 mln dol. za wskazówkę prowadzącą do jego odnalezienia, Amerykanie wciąż go nie dopadli.

Teraz być może będą musieli się z nim układać. Wyjadą z Afganistanu za niewiele ponad rok, modernizacja kraju się nie powiodła, trwa powstanie talibów przeciwko resztkom międzynarodowej koalicji ISAF. Waszyngtonowi chodzi już tylko o to, aby zabezpieczyć odwrót. Póki jeszcze mogą, Amerykanie starają się na talibach wymusić jakiekolwiek gwarancje na przyszłość. Widzą ich nawet w przyszłych afgańskich władzach, jednak pod warunkiem, że nie będą już udzielać schronienia Al-Kaidzie, a Afganistan nie będzie miejscem, gdzie terroryści znów urządzą swoją bazę treningową.

Na to mułła Muhammed Omar chętnie by przystał, ale zgodnie z innymi warunkami musiałby także rozkazać swoim talibom złożyć broń i zgodzić się na obecną konstytucję, w zamian za co mógłby np. kandydować w przyszłorocznych wyborach na prezydenta Afganistanu. Dla talibów to jednak wciąż księżycowe żądania. Odpowiadają, że Afganistan może zjednoczyć tylko rząd oparty na prawie islamskim i pozbawiony zagranicznej kontroli.

Polityka 37.2013 (2924) z dnia 10.09.2013; Świat; s. 52
Oryginalny tytuł tekstu: "Czekając na mułłę"

Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Reklama