Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Hammarskjöld, nowy trop

Choć od katastrofy samolotowej, w której 18 września 1961 r. zginął sekretarz ONZ Dag Hammarskjöld, mijają już 52 lata, to nadal nie wyjaśniono jej przyczyn. Maszyna rozbiła się na terenie dzisiejszej Zambii (wtedy Rodezji Północnej) w drodze na spotkanie, na którym Hammarskjöld miał negocjować z przywódcami zbuntowanej kongijskiej prowincji Katanga. Od początku oficjalnemu oświadczeniu ONZ, że wypadek był wynikiem błędu pilota, przeciwstawiono hipotezy o zamachu. Według jednej, samolot został zestrzelony na zlecenie zachodnich koncernów wydobywających surowce w Katandze, bo forsowana przez Hammarskjölda interwencja wojskowa pod auspicjami ONZ mogła zagrażać ich interesom.

Teraz komisja złożona z czwórki prawników i powołana przez fundację upamiętniającą dzieło sekretarza ogłasza przełom i apeluje o podjęcie nowego, czwartego już z kolei śledztwa. Powołując się na nowe dowody, komisja twierdzi, że za zamachem stał ZSRR, który w apogeum zimnej wojny prowadził bardzo aktywną politykę w Afryce. Klucz do rozwiązania zagadki ma leżeć gdzieś w archiwach amerykańskiego wywiadu, prawdopodobnie dysponującego zapisami komunikacji radiowej z rejonu katastrofy. Jednak Amerykanie, powołując się na klauzulę tajności, ani myślą dzielić się dokumentami.

Polityka 38.2013 (2925) z dnia 17.09.2013; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Świat

Co z tymi czołgami? Niemiecka prasa o kolejnym sporze Warszawy i Berlina

Spór o Leopardy, obiecane ponoć Polsce w ramach „zamiany okrężnej”, zmienił się w kolejny punkt zapalny. Sprawa rozgrywana jest przez rząd PiS jak zwykle w pełnym świetle jupiterów.

Adam Krzemiński
07.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną