Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Świat

Nairobi: anatomia zamachu

Kenia - skąd przyszedł terror?

Chwile chwały - parada świeżo wyszkolonych żołnierzy Al-Szababu w Mogadiszu, wrzesień 2010 r. Chwile chwały - parada świeżo wyszkolonych żołnierzy Al-Szababu w Mogadiszu, wrzesień 2010 r. Abdul A./Demotix / Corbis
Historia, która doprowadziła do rzezi w stolicy Kenii, zaczęła się w innym kraju i w innym czasie. Ta mroczna przeszłość ma przed sobą, niestety, równie mroczną przyszłość.
Ugandyjski żołnierz pilnuje pojmanych członków Al-Szabab.Abukar Albadri/Handout/Reuters/Forum Ugandyjski żołnierz pilnuje pojmanych członków Al-Szabab.

Najpierw logistyka: przeszmuglować przez granicę broń i przekupić strażników. Potem wnieść niezauważenie karabiny maszynowe do centrum handlowego i znów przekupić lub zwerbować ochroniarza. Przygotować ubrania na zmianę, by w odpowiednim momencie wmieszać się w tłum ofiar i uciec z miejsca zamachu (policja sądzi, że udało się to co najmniej jednemu z zamachowców).

Z czasem poznamy więcej szczegółów zamachu, którego półtora tygodnia temu w centrum handlowym Westgate w Nairobi dokonała islamska partyzantka Al-Szabab.

Polityka 40.2013 (2927) z dnia 01.10.2013; Świat; s. 49
Oryginalny tytuł tekstu: "Nairobi: anatomia zamachu"
Reklama