Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Świat

Chiny: jesień samokrytyki

Prezydent Xi Jinping zainaugurował w prowincji Hebei, na północy kraju, serię sesji samokrytyki, na których lokalni działacze, często ze łzami w oczach, wyznają swoje przewinienia z minionej epoki. I tak miejscowy szef propagandy Ai Wenli przepraszał, że wydał 3,3 mln juanów (ponad 1,5 mln zł) na rewię z udziałem gwiazd, a wicegubernator Yang Conyong, że w ciągu roku zużył podwójny budżet, „zbyt zajęty statystykami gospodarczymi, a za mało losem zwykłych ludzi”. Taki był wyraźny lejtmotyw pełnych skruchy wyznań, które transmitowała na żywo państwowa telewizja CCTV. Sekretarz partii Zhou Benshun i jego dwaj zastępcy, aby poznać prawdziwe problemy prowincji, zamieszkali przez trzy dni u prostych obywateli. Zebrali też w terenie 171 200 sugestii, co należy naprawić, i podsumowali je w samokrytyce.

Po Hebei przyszła kolej na prowincję Hunan i miasto wydzielone Chongqing (któremu przewodził Bo Xilai, skazany niedawno za korupcję na dożywocie). „Spójrzcie na siebie w lustrze, weźcie oczyszczającą kąpiel i szukajcie nowych rozwiązań” – zachęcał partyjnych działaczy prezydent, z transmisją na cały kraj. Wzywał też do krytyki lokalnych władz.

Ta operacja obejmie zapewne całe Chiny, tak aby zdążyć przed ważnym listopadowym III Plenum partii. Pomyślana jako lekarstwo na złe nastroje społeczne, jest też, według obserwatorów, sposobem na wymianę lokalnych kadr i wzmacnia pozycję Xi. Starszym przypomina jako żywo praktyki z epoki Mao, kiedy to wymuszana samokrytyka była narzędziem walki politycznej. Zresztą w listopadzie, po latach zapomnienia, wracają na rynek „Myśli Przewodniczącego Mao”, czyli słynna czerwona książeczka, druga na świecie po Biblii pod względem nakładu. W czasach rewolucji kulturalnej (1966–77) krążyło jej ponad miliard egzemplarzy, później wypadła z łask i masowo trafiała na przemiał. Teraz nowej redakcji podjął się płk Chen Yu z Wojskowej Akademii Nauk. Oficjalnie ma to być pomoc naukowa, a nieoficjalnie można usłyszeć, że to balon próbny, aby wysondować stosunek ekipy Xi do epoki Mao.

Polityka 41.2013 (2928) z dnia 08.10.2013; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 6

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

Od SB do NATO i UE

Książka amerykańskiego dziennikarza Johna Pomfreta pokazuje, jak po 1989 r. solidarnościowe władze z pomocą byłych szpiegów SB otworzyły nam drzwi na Zachód.

Grzegorz Rzeczkowski
17.01.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną