Gruzini wybierają nowego prezydenta

Pożegnanie z Miszą
W Gruzji kończy się epoka Micheila Saakaszwilego. Odchodzący prezydent nie ma jednak co liczyć na spokojną emeryturę, bo grozi mu los Julii Tymoszenko.
Prezydent Micheil Saakaszwili podczas treningu z gruzińskimi siłami specjalnymi w Tbilisi.
Irakli Gedenidze/Presidential Press Service/Handout/Reuters/Ho New/Forum

Prezydent Micheil Saakaszwili podczas treningu z gruzińskimi siłami specjalnymi w Tbilisi.

Nie chciałbym, by Saakaszwili został aresztowany, ale nic nie jest wykluczone – zapowiedział dziennikarzom premier Gruzji. – To on podejmował decyzje i on jest za nie odpowiedzialny”. Nagonkę na odchodzącego prezydenta rozpętała partia Gruzińskie Marzenie, która w październiku 2012 r. wygrała wybory parlamentarne. Jej charyzmatyczny lider Bidzina Iwaniszwili stanął na czele rządu i wciąż zapowiada, że sprawiedliwość dosięgnie nawet odchodzącego Saakaszwilego.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj