Kapral kapusta
Norweski żołnierz
David Moir/Reuters/Forum

Norweski żołnierz

Jedni walczą z ociepleniem klimatu na wielkich, międzynarodowych konferencjach. Inni, serwując wygłodniałym żołnierzom kapustę. Po tym jak zwycięstwem zakończyła się pilotażowa operacja pod kryptonimem „Bezmięsny poniedziałek” w bazie Rena, 90 km na północ od Oslo, norweska armia chce wszystkim swoim żołnierzom (również tym na misjach zagranicznych) dać szansę na froncie walki z globalnym ociepleniem. Od nowego roku raz w tygodniu 8,8 tys. norweskich żołnierzy dostanie więc wyłącznie wegetariańskie potrawy.

Według ONZ, hodowla zwierząt z przeznaczeniem na mięso jest źródłem ponad 18 proc. gazów cieplarnianych, które produkuje człowiek. Norweska armia nie od dziś zwraca uwagę na takie statystyki. Od kilku lat w jej żywieniowym budżecie 15 proc. pieniędzy zarezerwowanych jest na bezmięsne produkty organiczne. Wegetariańskie poniedziałki oznaczają, że zamiast co roku kupować 150 ton mięsa, armia będzie mogła wydać te pieniądze na selery, pory i dynie.

Zachwyceni tym manewrem byli socjalistyczni posłowie, którzy wystąpili z inicjatywą wprowadzenia bezmięsnych poniedziałków we wszystkich instytucjach państwowych. Pomysł nie przeszedł – wiadomo – z powodu sprzeciwu prawicy. Jeden z jej posłów przyznał nawet, że teraz, jeśli ktoś będzie chciał zaatakować Norwegię, to na pewno zrobi to w poniedziałek.

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj