Świat

Wschód konfrontacji

Nadal niepokojące wiadomości będą płynąć z Dalekiego Wschodu. Pod koniec roku japońska prasa licytowała się na scenariusze hipotetycznego incydentu zbrojnego z Chinami o przebieg granic morskich. Miałyby być atakowane japońskie samoloty pasażerskie i statki handlowe. Analogiczne rozważania snuje się w Państwie Środka, ale z Japończykami w roli agresora. Do ostrej konfrontacji drugiej i trzeciej gospodarki globu miałyby pchać słabnąca koniunktura połączona ze społecznym niezadowoleniem w Chinach i rosnące po obu stronach nacjonalizmy oraz japońska tęsknota za potęgą militarną. Japończycy uspokajają się, że ambicje Chin okiełznywać będą Amerykanie, gwarantujący bezpieczeństwo Kraju Kwitnącej Wiśni. Żadnego bata nad sobą nie czuje za to dyktator Korei Płn., nieobliczalny Kim Dzong Un, który już nieraz dowiódł, że można spodziewać się po nim absolutnie wszystkiego. Nawet przyjaźni z amerykańskim koszykarzem Dennisem Rodmanem.

Polityka 1.2014 (2939) z dnia 26.12.2013; Ludzie i wydarzenia 2014 - świat; s. 11

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną