Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

W Chinach wolno będzie grać

Zmiany, zmiany, zmiany. Obok tych społecznie newralgicznych, pod nowym chińskim kierownictwem na najwyższym szczeblu, jak złagodzenie polityki jednego dziecka (teraz można będzie mieć drugie, jeśli jedno z małżonków jest jedynakiem) czy likwidacja reedukacyjnych obozów pracy (gdzie trafiało się bez wyroku sądu), są i skromniejsze, niemniej symboliczne. Na przykład bez zbędnych tłumaczeń zniesiono właśnie obowiązujący od 2000 r. zakaz importu konsoli do gier komputerowych i samych gier. Wtedy, zabraniając, przywoływano kwestie szkodliwości dla zdrowia psychicznego, teraz mowa jest o „czasowym eksperymencie w duchu reform i otwarcia”. Sprzęt będzie można produkować w nowo utworzonej specjalnej strefie w Szanghaju, czym zwiększy się jej atrakcyjność i znaczenie. Microsoft, Sony i Nintendo, główni światowi gracze na tym rynku, już zacierają ręce. Choć czeka ich ostra walka konkurencyjna z czarnym rynkiem miejscowych gier i konsoli ocenianym na 13 mld dol. A więc przy okazji normalizuje się kolejną strefę rynkowego dwójmyślenia. Taka to metoda.

 

Polityka 3.2014 (2941) z dnia 14.01.2014; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 7
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Świat

Co z tymi czołgami? Niemiecka prasa o kolejnym sporze Warszawy i Berlina

Spór o Leopardy, obiecane ponoć Polsce w ramach „zamiany okrężnej”, zmienił się w kolejny punkt zapalny. Sprawa rozgrywana jest przez rząd PiS jak zwykle w pełnym świetle jupiterów.

Adam Krzemiński
07.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną