Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Biurowce totalne

W Cupertino w Kalifornii ruszyły prace nad nową siedzibą Apple. Rzecz jasna nie może tu chodzić o zwykłą przestrzeń pracowniczą, ale o „najlepszy biurowiec na świecie”, jak to skromnie określił Steve Jobs, który zdążył (przed śmiercią w październiku 2011 r.) i tu odcisnąć swe piętno. Kosmiczny kompleks autorstwa Normana Fostera ma kosztować w granicach 5 mld dol., więcej niż odbudowa nowojorskiego kompleksu World Trade Center, i idealnie wkomponowywać się w środowisko. Ma też być całkowicie zasilany alternatywnymi źródłami energii. No i przy okazji stać się pomnikiem światowej supremacji Apple. Ale po piętach depczą już Facebook i Mark Zuckerberg z projektem innej architektonicznej sławy, Franka Gehry’ego, dla swych 3400 pracowników. To z kolei będzie, wtopiona w łąki i mokradła, „największa biurowa przestrzeń otwarta na świecie”, bowiem nie przewiduje się tu ścianek działowych ani drzwi. Również dla najwyższych szefów.

W odpowiedzi Jeff Bezos z Amazona buduje dla swoich (w Seattle) trójbryłową Biosferę, z trzema mikroklimatami w środku. Na co z kolei Google odpowiada Googleplexem, dziewięcioma ekobudynkami połączonymi pomostami, z parkami na dachach. Wszyscy podkreślają też wizjonerski rys społeczny tych przedsięwzięć. Ma tu panować swoiste all inclusive, wszystkie potrzeby są zaspokajane na miejscu, byle pracownik miał wolną głowę i możliwość bezgranicznego oddania się firmie. Ma się tu też nie zatracić duch Krzemowej Doliny, ta unikalna mieszanka klimatu hippie z bezwzględną wilczą sprawnością rynkową, luzackiej wolności i przymusu, w szponach rynkowej konkurencji. Entuzjaści twierdzą, że nadal daje się to wszystko pogodzić.

Polityka 4.2014 (2942) z dnia 21.01.2014; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 9
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Psychologowie są dziś wszędzie i zajmują się wszystkim. Czy słusznie? I kto się zajmie nimi?

Transport, policja, szpitale, marketing, reklama, sądownictwo, media, polityka, a wkrótce każda polska szkoła – gdzie się obejrzeć, tam psycholog. Czy współczesna wiedza psychologiczna pozwala im brać na swoje barki aż takie obciążenia?

Ewa Wilk
25.02.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną