Świat

Czekając na barbarzyńców

Gruzja – bliżej Rosji niż UE?

Biedaosiedle w Tbilisi. Biedaosiedle w Tbilisi. Irina Popova / Corbis
Tak się składa, że główna rozgrywka polityczna w Gruzji odbywa się dziś pomiędzy dwiema osobami, z których jedna jest teoretycznie osobą prywatną, a druga – ściganym listem gończym przestępcą.
Szklany posterunek policji w stolicy Gruzji.Konstantin Kokoshkin/Reuters/Forum Szklany posterunek policji w stolicy Gruzji.

Co słychać u byłego prezydenta Micheila Saakaszwilego, kaukaskiego Atatürka? Ano siedzi w Nowym Jorku, konkretnie: na ultrahipsterskim Williamsburgu i wiedzie hipsterski żywot. W jarząco żółtych adidasach chadza na targi żywności ekologicznej i zachwyca się „jazzy” atmosferą dzielnicy.

„Jeśli jakaś ćma barowa na Williamsburgu powie ci, że wywołała wojnę z Putinem, to powinieneś w to uwierzyć, bo to może być były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili” – nabija się z niego portal „Brokelyn.

Polityka 48.2014 (2986) z dnia 25.11.2014; Świat; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Czekając na barbarzyńców"

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Taktyka stanu wyjątkowego i bezwzględnych pushbacków nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Łukaszenka nadal prowadzi swój sabotaż, a nawet go nasila. Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Renata Lis
23.09.2021