Świat

Fatum Fukuszimy

Historia porządkowania terenów prefektury Miyagi. Od góry: 15 marca 2011 r. (cztery dni po tsunami), 30 sierpnia 2012 r. i 14 lutego 2014 r. Historia porządkowania terenów prefektury Miyagi. Od góry: 15 marca 2011 r. (cztery dni po tsunami), 30 sierpnia 2012 r. i 14 lutego 2014 r. Kyodo/MAXPPP / Forum

Od trzęsienia ziemi, tsunami i katastrofy w elektrowni atomowej Fukuszima minęły już cztery lata, a ponad 170 tys. ewakuowanych wówczas osób nadal ma tymczasowe lokum. Tysiące blaszanych kontenerów, w których na każdą rodzinę przypada nie więcej niż 20 m kw., to tykająca bomba, która prędzej czy później wybuchnie. W wyglądającym dziś jak pustynia mieście Rikuzentakata przenosi się ziemię z pobliskiej góry, żeby podwyższyć teren, na którym dopiero powstaną nowe domy.

Polityka 11.2015 (3000) z dnia 10.03.2015; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

PiS wprowadza „ruski ład”? Polska spiera się z UE, Kreml klaszcze

„Ruski ład” w Polsce to scenariusz, któremu Kreml kibicuje od lat. Zresztą do tej pory prognozy Rosjan sprawdzają się co do joty. Co to oznacza? Że Polska z Unii formalnie wprawdzie nie wystąpi, ale osunie się na jej peryferie.

Agnieszka Bryc
22.07.2021