Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Legenda się rozmienia

Jan Czarnogursky Jan Czarnogursky Marek Lapis / Forum

Legenda antykomunistycznej opozycji, więzień sumienia, obrońca demokracji i praw człowieka, działacz katolicki. To o Słowaku Janie Czarnogurskym, który właśnie zaszokował swoich rodaków publicznym gorącym poparciem dla agresji Putina na Ukrainę i niezbyt wyszukanymi atakami na zamordowanego Borysa Niemcowa. Czarnogursky – w przeszłości premier i minister, obecnie adwokat – to najprawdziwszy moralny autorytet. Siedział za komuny, spotykał się na Śnieżce z Havlem, Kuroniem i Michnikiem, drukował samizdat, a potem, w latach 90., kiedy na Słowacji rządy przejęli tutejsi ekstremiści, twardo bronił zasad i wypracował sobie pozycję niezależnego, wiernego demokracji myśliciela.

Czarnogursky jednak jest wschodnioeuropejskim konserwatystą, stąd jego sympatia do Rosji (jego wyobrażenie o tym kraju przywodzi na myśl późne pisma Sołżenicyna) i niechęć do USA (zawsze był np. przeciwny wejściu Słowacji do NATO). Od początku konfliktu na Ukrainie jednoznacznie opowiada się po stronie Kremla i krytykuje słowackiego prezydenta Andreja Kiskę za jego prozachodnie stanowisko. Bywa uroczo nielogiczny: raz twierdzi, że Rosjan na Ukrainie w ogóle nie ma, by za chwilę prorokować, że upadek Putina jest możliwy tylko wtedy, gdyby przegrał tę wojnę.

Teraz Czarnogurski opublikował na Facebooku swoją wersję śmierci Borysa Niemcowa, aby dać odpór słowackim mediom, które – jak napisał – „prezentują tę zbrodnię jednostronnie przeciw Rosji” i „ukrywają plastyczny obraz Borysa Niemcowa”. A na ten „plastyczny obraz” składa się zaś to, że „Niemcow był rosyjskim playboyem”, miał „czworo dzieci z trzema kobietami”, a nie mając rozwodu z ostatnią z żon, Raisą, związał się z ukraińską fotomodelką.

Polityka 11.2015 (3000) z dnia 10.03.2015; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Reklama