Świat

Uliczny pląs standardowy

Grupowe tańce oraz zbiorowa gimnastyka rozpowszechniły się m.in. za sprawą olimpiady sprzed siedmiu lat. Grupowe tańce oraz zbiorowa gimnastyka rozpowszechniły się m.in. za sprawą olimpiady sprzed siedmiu lat. Sergi Reboredo/Sipa USA / EAST NEWS

Wystarczy, zatańczyli za daleko. Chińskie ministerstwo kultury i urząd nadzorujący sport uświadomiły sobie, że w całym kraju ich bacznej kontroli wymyka się ponad 100 mln osób, które dla zdrowia i przyjemności spontanicznie tańczą na ulicach, placach, w parkach i innych wolnych przestrzeniach gęsto zabudowanych miast. Chodzi przede wszystkim o seniorów, starsze panie odtwarzające zarówno grupowe układy choreograficzne, jak i tradycyjne tańce z wachlarzami, czy też urządzające sobie zwyczajne potańcówki w rytmie walczyka i tanga.

Polityka 14.2015 (3003) z dnia 30.03.2015; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 9

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020