Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Tęczowy Maimane

Mmusi Maimane Mmusi Maimane Kim Ludbrook/EPA / PAP

W wielokulturowym „tęczowym społeczeństwie” równych szans, o którym marzył dla RPA Nelson Mandela, nie byłoby przywoływania jako wyróżnika koloru skóry. Ale to pieśń przyszłości. Dlatego światowe agencje obiegła wiadomość, że na czele głównej „białej” partii opozycyjnej stanął czarnoskóry. 34-letni Mmusi Maimane, syn imigrantów zarobkowych, wyrastał w biedamieście Soweto. Skąd za pomocą stypendiów, talentu i siły woli, uzyskawszy wyższe wykształcenie i dwa dyplomy, wspiął się do krainy marzeń. Do domu na modnych przedmieściach Johannesburga, z białą żoną, którą poznał w ruchu kościelnym. W ten sposób niejako podwójnie uosabia zmiany w RPA. Jego partia Sojusz Demokratyczny (DA) gromadziła dotychczas głównie białych i „kolorowych”, jak ich nazywano za apartheidu, czyli rozmaitych Metysów – i Hindusów. Nowy przewodniczący ma ją mocniej otworzyć na tych, którzy dotąd głosowali na ANC, partię czarnej większości. Mimo erozji i licznych skandali wokół aktualnego prezydenta Zumy ta historyczna partia Mandeli ma ciągle ponad 60 proc. zwolenników. A obu wyrósł bardziej radykalny konkurent: populistyczni Wojownicy o Wolność Gospodarczą (EFF) Juliusa Malemy, byłego szefa młodzieżówki ANC, nawołującego do nienawiści rasowej. A nastrój w kraju jest bardziej konfrontacyjny niż tęczowy.

Polityka 21.2015 (3010) z dnia 19.05.2015; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 6
Reklama