Amerykanie wracają do Wietnamu

Ryż z colą
Komunistyczny Wietnam kłóci się z pekińskimi towarzyszami i skręca ku kapitalistycznej Ameryce, którą zaprasza do szatkowania chińskiego ozora.
Sekretarz generalny wietnamskiej partii komunistycznej Nguyen Phu Trong z wizytą u Baracka Obamy.
Jonathan Ernst/Reuters/Forum

Sekretarz generalny wietnamskiej partii komunistycznej Nguyen Phu Trong z wizytą u Baracka Obamy.

Dawne pola uprawne zamienia się na pola golfowe przygotowywane z myślą o bogatych turystach.
Karen Kasmauski/Corbis

Dawne pola uprawne zamienia się na pola golfowe przygotowywane z myślą o bogatych turystach.

Wśród odwiedzających Wietnam turystów nie brakuje Amerykanów, którzy kiedyś tu walczyli.
Paul Quayle/Alamy/BEW

Wśród odwiedzających Wietnam turystów nie brakuje Amerykanów, którzy kiedyś tu walczyli.

Kilka dni temu sekretarz generalny wietnamskiej partii komunistycznej pierwszy raz w historii odwiedził Waszyngton. Nguyen Phu Trong nie musiał się obawiać, że Barack Obama będzie go naciskał, by luzował dyktaturę. Obama podkreślał wprawdzie, że Wietnam nie jest oazą demokracji, a prezydenccy doradcy zapewniali, że rozmowy dotyczące praw człowieka były „szczere”, ale dla równowagi gospodarze chwalili władze w Hanoi za stopniowe wypuszczanie więźniów politycznych.

Uwagi o niedomaganiu tamtejszej demokracji są spychane na dalszy plan przez negocjacje dotyczące Partnerstwa Transpacyficznego, umowy o wolnym handlu, która otworzy Amerykę na wietnamskie towary. Tu stawkę da się przeliczyć na wietnamskie dongi i amerykańskie dolary. Wietnam jest największym amerykańskim partnerem w Azji Południowo-Wschodniej, rocznie jego wymiana handlowa z Ameryką sięga 35 mld dol., a już za pięć lat ma być warta 57 mld.

Trong, goszcząc w Waszyngtonie, zaprosił Obamę do rewizyty i możliwe, że dojdzie do niej jeszcze w tym roku. Wietnam jest kluczowym krajem w amerykańskiej polityce zwrotu ku Azji, dlatego w czerwcu w Hanoi bawił m.in. sekretarz obrony Ash Carter. Obiecał 18 mln dol. na zakup pięciu kutrów patrolowych dla straży granicznej, ich załogi przechodzą już szkolenie w USA. W zamian Hanoi ma zamknąć lotniska dla samolotów cystern, które zaopatrują w paliwo rosyjskie bombowce buszujące po Pacyfiku. W październiku USA zniosły embargo na sprzedaż niektórych rodzajów broni i nawet republikański jastrząb John McCain, jako żołnierz brutalnie torturowany przez Wietnamczyków, wzywa do zbrojenia wietnamskich komunistów, by mogli postawić się Chińczykom.

Wietnamczycy zapominają

Wśród pojednań między narodami to jest szczególne. Dokładnie pół wieku temu, w lipcu 1965 r., wietnamscy komuniści szykowali obronę przed interwencją regularnych oddziałów armii amerykańskiej lądującej tysiącami w Indochinach. Teraz obmyślają, jak dawnych okupantów ponownie ściągnąć na swoje piaszczyste plaże. Przynętą mają być burżuazyjne rozrywki, w tym prawie setka pełnowymiarowych 18-dołkowych pól golfowych, która w kraju robotników i chłopów powstanie do 2020 r.

Tamta wojna, zwana przez Wietnamczyków amerykańską, przestała rozpalać emocje. W młodym społeczeństwie pamięta ją jeden z dziesięciu. Ślady po niej w zbiorowej wietnamskiej pamięci przesłoniły dwa późniejsze konflikty, mniej krwawe, za to prowadzone z sąsiadami: z Chinami (1979 r.) i z Kambodżą (1971–91). Nawet porzucony przez Amerykanów sprzęt wojskowy kończy rdzewieć w wilgotnej dżungli. Po drodze, w latach 80., tak jak w prawie całej Azji Wschodniej, z kopyta ruszył wzrost gospodarczy, więc zamiast grzebać w przeszłości, zajęto się dorabianiem.

W nowej oficjalnej wersji historii przyczyny tamtej wojny nie leżały po stronie zwycięskich Wietnamczyków. Ale nie wynikały też ze złej woli przegranych Amerykanów. Po prostu oba państwa padły ofiarą zimnowojennej logiki, która nakazywała się bić. To, co jest proste z Ameryką, komplikuje się z Chinami. Wietnamczycy dowiadują się z mediów, że Chiny nie zachowują się dziś w porządku. Od zawsze – z niewielkimi przerwami, m.in. na czasy europejskiego kolonializmu – źródłem niepokoju były właśnie Chiny.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną