Zabicie króla zwierząt to jak zabicie władcy innego państwa
Nie żyje najsłynniejszy lew. Bo zabił go człowiek, „prawdziwy mężczyzna” z Minnesoty.
Lew Cecil
Twitter

Lew Cecil

Zabić lwa. Oto marzenie „prawdziwego mężczyzny”. Zastanawiam się, skąd się biorą takie marzenia i w głowach jakich mężczyzn się czają? Kim są ci, którzy je realizują i po co? Muszą być ciężko zakompleksionymi osobnikami, którzy zabijając piękne zwierzę, chcą te kompleksy stłumić czy uciszyć. Chcą pokazać, jacy są męscy, gdy być może innej męskości im brakuje.

Jacy odważni, silni, wspaniali. Zapewne na co dzień prezentują dokładnie odmienne cechy. Lew to przecież król zwierząt.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną