Świat

Logika bomby

Po co światu broń atomowa

Amerykańskie próby nuklearne, lata 50. Amerykańskie próby nuklearne, lata 50. Omikron / Getty Images
Broń nuklearna jest jak ogień – będzie z nami do końca świata. A zwolennicy całkowitej likwidacji tego ponurego oręża mogą się okazać równie niebezpieczni jak ci, którzy chcieliby go użyć.
Blue Steel – brytyjska bomba atomowa z przełomu lat 60 i 70.Science & Society Picture Library/Getty Images Blue Steel – brytyjska bomba atomowa z przełomu lat 60 i 70.

O facet, nie jest dobrze! – wydusił z siebie młody mechanik, któremu wypadł czterokilogramowy klucz francuski. Uderzył o podłogę i złośliwie zmieścił się w wąską szczelinę pomiędzy platformą a rakietą Tytan. Potem, głośno obijając się o ścianki silosu, spadał ponad 20 m w dół. Grzmotnął o wydechy napędowe pocisku i zrobił w nim taką dziurę, że paliwo zaczęło tryskać jak z ogrodowego węża.

To był 1980 r. Cała baza nuklearna wraz z okolicą została ewakuowana. Nie wiadomo, jaki był finał tego incydentu, ale ponieważ goszczący bazę stan Arkansas wciąż istnieje, można przyjąć, że Amerykanie mieli szczęście. Poobijany kluczem francuskim rakietowy pocisk balistyczny Tytan II miał w głowicy uzbrojony ładunek nuklearny o mocy 9 megaton. Czyli silniejszy niż wszystkie bomby zrzucone podczas drugiej wojny światowej razem wzięte, wliczając w to dwie nuklearne z Hiroszimy i Nagasaki równe 70 lat temu.

To jedna z wielu historii opisanych przez Erica Schossera w niedawnej książce „Command and Control”. Dla przeciwników broni nuklearnej ta publikacja szybko nabrała statusu ewangelicznego. Wynika z niej, że świat już kilkadziesiąt razy stał oko w oko z zagładą, ale znacznie częściej przez ludzkie roztargnienie niż z powodów geopolitycznych.

Niedługo po zaprzysiężeniu Barack Obama, odwołując się m.in. do takich incydentów, podczas wizyty w Pradze obiecał, że „Ameryka będzie dążyć do świata bez broni nuklearnej”.

Polityka 32.2015 (3021) z dnia 04.08.2015; Temat tygodnia; s. 16
Oryginalny tytuł tekstu: "Logika bomby"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015