Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Kanał na plagi

Abdel Fattah al-Sisi Abdel Fattah al-Sisi Ahmed Fuad / AFP

Egipski cud oraz dar dla świata – tak władze w Kairze reklamują otwarte właśnie drugie koryto Kanału Sueskiego. Dzień inauguracji rozbudowy ogłoszono świętem państwowym, a obchody były huczne. Otwieraniu towarzyszyły defilady i ważni zagraniczni goście, których podejmował gen. Abdel Fattah al-Sisi, prezydent, ojciec sukcesu inwestycji i miłośnik przedsięwzięć na dużą skalę (wiosną zapowiadał, że w połowie drogi między Kairem a Suezem postawi nową stolicę). Nowo wykopana trasa liczy 35 km, dalsze 37 km dotychczasowego szlaku poszerzono i pogłębiono. I choć cały Kanał ma 193 km, to najnowsze prace mają wystarczyć, by podwoić przepustowość do prawie stu statków dziennie i o 11 godzin skrócić czas rejsu między Morzem Śródziemnym i Czerwonym.

Al-Sisi, który doszedł do władzy w wyniku wojskowego zamachu stanu z 2013 r., przedstawia przedsięwzięcie jako panaceum na wszelkie plagi trapiące kraj, z bezrobociem na czele. Ekonomiści mają wątpliwości. Równowartość 8,5 mld dol. można było wydać z większym sensem, np. na usprawnienie fatalnie funkcjonujących usług publicznych. Zwłaszcza że ruch na morzach i oceanach, wraz ze spowolnieniem gospodarki chińskiej, nie będzie chyba rósł na tyle szybko, by zapełnić trasę. Na dodatek Kanał Sueski rywalizuje z Panamskim, który w przyszłym roku też otwiera się po bardzo poważnej przebudowie. Potencjalnym rywalem będzie także kanał, który Chińczycy chcą kopać w Nikaragui.

Polityka 33.2015 (3022) z dnia 11.08.2015; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 9
Reklama