ONZ: między sukcesem a rozczarowaniem
70. rocznica powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych skłania do zadumy. Czym należy tłumaczyć na przykład to, że dziś w Polsce sceptycyzm i rozczarowanie rolą, jaką odgrywa ONZ, przeważają nad wiarą i nadzieją?
Adam Daniel Rotfeld, były minister spraw zagranicznych.
Archiwum prywatne

Adam Daniel Rotfeld, były minister spraw zagranicznych.

Na pozór odpowiedź jest prosta: sceptycyzm i rozczarowanie z reguły są funkcją oczekiwań. Im są one wyższe – tym głębsze rozczarowanie. W rozumieniu wielu krytyków ONZ jest „rządem światowym”, który rządzi źle i nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Powiedzmy jasno: takie postrzeganie tej organizacji i zgłaszane pod jej adresem pretensje są nieporozumieniem.

ONZ z założenia nie miała pełnić roli żadnego światowego rządu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną