Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Nowa twarz republikanów

Paul Ryan Paul Ryan Ron Sachs/CNP/AdMedia / Corbis

Po kilku tygodniach targów amerykańska Izba Reprezentantów ma nowego przewodniczącego, 45-letniego republikańskiego kongresmena z Wisconsin Paula Ryana. Jego nominacja to następstwo nagłej rezygnacji poprzedniego spikera, wpływowego Johna Boehnera. Wybór Ryana jest efektem rzadko ostatnio spotykanego kompromisu wśród republikanów, którzy mają większość w Izbie. Wzajemne tarcia między różnymi frakcjami były główną przyczyną nie tylko ustąpienia Boehnera, oskarżanego przez część kongresmenów o zbyt ugodowe stanowisko wobec prezydenta Baracka Obamy, lecz także sporów o konkretne ustawy. Chodzi zwłaszcza o budżet na nowy rok – chciało go zablokować ultrakonserwatywne, „herbaciane” skrzydło partii – Freedom Caucus.

Ryan obejmuje urząd w trudnych okolicznościach. Z jednej strony właśnie doszło do zawarcia przełomowego porozumienia między demokratami i republikanami w sprawie budżetu na najbliższe dwa lata, co w końcu oddala groźbę shutdownu, czyli nagłego odcięcia finansowania rządowych instytucji i urzędów. Z drugiej strony republikański spiker, zwłaszcza w kontekście przyszłorocznych wyborów prezydenckich, musi znaleźć sposób na pogodzenie różnych frakcji w Kongresie. Amerykańskie media dają jednak Ryanowi duży kredyt zaufania – chwalą jego działania jako przewodniczącego komisji budżetowej, przypominają o jego starcie na wiceprezydenta u boku Mitta Romneya w 2012 r. i kreują go na nową twarz republikanów.

Polityka 45.2015 (3034) z dnia 03.11.2015; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 6
Reklama