Płoną wyspy Archipelagu Malajskiego

Dymy nad Indonezją
Pożary w Indonezji są największą katastrofą ekologiczną XXI w. Wznieca je chciwość, podsyca układ i podtrzymuje zwykły bałagan.
Akcja gaśnicza na południowej Sumatrze. W całym kraju uczestniczyło w niej kilkadziesiąt tysięcy strażaków i żołnierzy.
Abdul Qodir/AFP

Akcja gaśnicza na południowej Sumatrze. W całym kraju uczestniczyło w niej kilkadziesiąt tysięcy strażaków i żołnierzy.

Gdy dzikie zwierzę dostaje imię, to wskazówka, że jest z nim źle. Oznacza to, że jego gatunek został doprowadzony na skraj wymarcia albo że zwierzak znalazł się za kratami jakiejś placówki, np. w ogrodzie zoologicznym; albo – co zdarza się wyjątkowo – że szuka schronienia wśród ludzi. Tak jak orangutanica Mama Anti, która uciekła z dżungli do pewnej wsi na Borneo.

Na powitanie wystraszeni miejscowi wzięli leśnego człowieka (w języku malajskim orang hutan to właśnie leśny człowiek) na powróz i spróbowali ukamienować.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj