Świat

Dział kadr

Na początku listopada Amerykanie wskażą nowego prezydenta. Na początku listopada Amerykanie wskażą nowego prezydenta. Jim Cole/AP / Fotolink

Pod koniec roku w Hiszpanii udało się jeszcze konserwatystom z Partii Ludowej Mariano Rajoya wygrać wybory. Nie zdobyli jednak tyle głosów, żeby rządzić samodzielnie, i po raz pierwszy od ponad trzech dekad trzeba będzie zbudować koalicję. Kończy się więc system dwupartyjny, w którym przez lata dwie wielkie partie wymieniały się władzą. Teraz doszli dwaj nowi – i młodzi – gracze: Podemos i Ciudadanos.

W 2016 r. nastąpi też kres prezydentury Baracka Obamy i na początku listopada Amerykanie wskażą nową lokatorkę lub nowego lokatora Białego Domu, wyścig rozstrzygnie się zapewne między Hillary Clinton i republikaninem Marco Rubio.

Polityka 1/2.2016 (3041) z dnia 27.12.2015; Świat – prognozy 2016; s. 6

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Doktorat prezesa Jarosława Kaczyńskiego

Po ponad 30 latach od publicznej obrony znów dostępna jest praca doktorska Jarosława Kaczyńskiego. Poszukiwano jej od lat, spekulując nawet, czy aby taka na pewno powstała, bądź czy nie zawiera treści mało dziś politycznie poprawnych.

Marek Henzler
25.06.2007