30 lat po katastrofie w Czarnobylu

Atomu nie widać
30 lat temu katastrofa czarnobylskiego reaktora wygnała z domów ponad 100 tys. Białorusinów. Niewiele z tych tułaczek ma szczęśliwe zakończenie.
Wiatraki nad jeziorem Narocz. Niedaleko leży Drużna, wieś przesiedleńców ze skażonej strefy.
Christof Schull

Wiatraki nad jeziorem Narocz. Niedaleko leży Drużna, wieś przesiedleńców ze skażonej strefy.

Drużnej nie ma na mapie. Trzeba szukać Naroczy – to największe jezioro Białorusi. Przed wojną, której 56-letnia Swietłana Nadżafowa nie może pamiętać, było największe w Rzeczpospolitej. Nad jeziorem Narocz jest miasteczko o tej samej nazwie. Ludzie przyjeżdżają tu do sanatorium, mińszczanie odpoczywają w daczach. Do stolicy jest 140 km. Na południe od jeziora leżą malutkie Stachowce, które można znaleźć tylko na dokładnej mapie. A obok jest przysiółek Drużna: 30 domów, ambulatorium, wiejska świetlica, warsztat metalowy i wytwórnia płyt ocieplających.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj