Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Konopie przyszłości

Rynek leczniczej marihuany, wart dziś 4,6 mld dolarów, ma się wkrótce podwoić. Rynek leczniczej marihuany, wart dziś 4,6 mld dolarów, ma się wkrótce podwoić. Abir Sultan/Flash 90 / Forum

Izrael wyrasta na potęgę w dziedzinie leczniczych zastosowań marihuany.

Powszechne używanie trawki jest w Izraelu ciągle nielegalne, ale w medycynie wykorzystywana jest od lat. W zgodnej opinii to tu prowadzone były najbardziej zaawansowane prace kliniczne i zgłębiana natura gandzi. Już w 1964 r. chemik Raphael Mechumam wyizolował i zsyntetyzował THC, główną substancję psychoaktywną zawartą w konopiach indyjskich, a na prestiżowym uniwersytecie Techinion w Hajfie prowadzone są nawet zajęcia z leczniczej marihuany. Wszystko to teraz jak znalazł, bo minister zdrowia Yaakov Litzman zapowiedział właśnie znaczną liberalizację przepisów dotyczących trawki w medycynie.

Największe nadzieje budzi jednak rynek amerykański: już 24 stany USA zalegalizowały lecznicze zastosowania marihuany. Ten rynek, wart dziś 4,6 mld dol., ma się wkrótce podwoić. Na niedawnej branżowej konferencji w Tel Awiwie padło nawet hasło, że miejscowe start-upy, z amerykańskim wsadem finansowym, chcą być w dziedzinie konopi tym, czym Apple w elektronice użytkowej. Zaprezentowano tam m.in. inhalator marihuany połączony z precyzyjnym dozownikiem (papierosowy gigant Philip Morris włożył w ten projekt 20 mln dol.) i marihuanową esencję o charakterystycznym zapachu, ale pozbawioną elementów psychoaktywnych, która może znaleźć szereg zastosowań. Unikatowa jest też miejscowa wiedza agrotechniczna dotycząca uprawy konopi i kropelkowych systemów nawadniania, nabyta przez dekady zazieleniania pustyń.

Polityka 21.2016 (3060) z dnia 17.05.2016; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Reklama