Wojna toaletowa
„Toalety neutralne”
Jason Szenes/EPA/PAP

„Toalety neutralne”

W kwestię, kto i jak ma korzystać z toalety, będzie się musiał włączyć amerykański Sąd Najwyższy.

Przedziwna kwestia podzieliła Amerykę pochłoniętą kampanią prezydencką. Niby sprawa dotyczy, według szacunków ekspertów, jedynie 0,3 proc. społeczeństwa, bo tyle jest w populacji transseksualistów, ale szybko okazała się konfliktem zastępczym. W czym rzecz? Władze miasta Charlotte w Karolinie Północnej zezwoliły transseksualnym uczniom i studentom, aby korzystali z toalet zgodnie z własnym odczuwaniem płci, czyli w praktyce pozwoliły transseksualnym chłopcom korzystać z toalet dla dziewczynek (bo transseksualne dziewczynki i tak z nich korzystają).

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj