Świat

Prezydencie pokaż dyplom

Prezydent Recep Tayyip Erdogan Prezydent Recep Tayyip Erdogan Senat Rzeczpospolitej Polskiej

Internauci domagają się, by prezydent Recep Tayyip Erdoğan pokazał dyplom. Turecki przywódca zawsze twierdził, że studiował administrację biznesu na Uniwersytecie Marmara i w 1981 r. obronił na tym kierunku magisterium. Ale krytycy polityka odkryli, że wydział, którego był rzekomo studentem, nigdy nie istniał, a uczelnia utworzyła podobnie nazywającą się jednostkę dopiero rok po oficjalnej dacie obrony Erdoğana.

Sprawa jest wagi państwowej, bo lokalne prawo wymaga od kandydatów na prezydenta, by legitymowali się wyższym wykształceniem – przeciwnicy obecnie sprawującego tę funkcję przypominają, że podczas wyborów w 2014 r.

Polityka 25.2016 (3064) z dnia 14.06.2016; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Historia słynnego agenta 007

23 filmy, sześciu aktorów użyczających twarzy głównemu bohaterowi, mnóstwo wypitych Martini, rozbitych aut i uwiedzionych kobiet. Filmowy James Bond, od pięciu dekad obecny na ekranach, pobił rekord, do którego nie zbliżyła się żadna inna filmowa seria.

Katarzyna Czajka
02.10.2012