Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Turcji powrót do realu

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan Sia Kambou/AFP / EAST NEWS

Prezydent Turcji w obliczu kryzysu syryjskiego próbuje odbudować dobre relacje z Rosją i Izraelem.

Słaba pozycja międzynarodowa Turcji przeszkadza prezydentowi Recepowi Tayyipowi Erdoğanowi w polityce wewnętrznej i dlatego próbuje szybko coś z nią zrobić. Z naciskiem na „szybko” i „coś”, czego efektem był ostatni tydzień z krwawą kulminacją na lotnisku Atatürka w Stambule. 28 czerwca trzej terroryści zabili tam 45 osób i ranili ponad 230. Tzw. Państwo Islamskie (PI) do niczego się nie przyznało, cechy ataku nie pozostawiają jednak wątpliwości. Nic nie usprawiedliwia mordu, ale turecki wywiad od tygodni ostrzegał przed takim zamachem, który może być związany z pełnym już zaangażowaniem Turcji w koalicji przeciwko islamistom.

Turcja, która jeszcze niedawno niechętnie walczyła z PI, teraz nie widzi lepszego sposobu na zachowanie wpływów w Syrii, bo wspierani dotychczas przez Turków rebelianci są coraz słabsi. Stąd również inny ubiegłotygodniowy gest ze strony Erdoğana, który wysłał do Moskwy quasi-przeprosiny za zestrzelenie w listopadzie rosyjskiego bombowca. Prezydent Turcji liczy na to, że udobruchana Rosja przestanie wspierać Kurdów.

I w końcu ostatni ruch w tym burzliwym tureckim tygodniu – normalizacja stosunków z Izraelem. Od 2010 r., gdy izraelscy komandosi wtargnęli na statek z pomocą dla Strefy Gazy i zabili 9 tureckich obywateli, oba państwa zerwały relacje. 29 czerwca konflikt wygasł: Tel Awiw zgodził się dopuścić turecką pomoc dla Gazy i zapłacić odszkodowanie za śmierć Turków. Teraz państwa wymienią ambasadorów i połączą siły w antyirańskiej koalicji.

Polityka 28.2016 (3067) z dnia 05.07.2016; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 14
Reklama